Nie mam wiedzy na temat tego zegarka, ale wydaje mi się, że trzeba się trzymać tego co w katalogu - to jest zegarek chłopięcy. Dla mnie zawsze to był zwykły poljot, dopiero kilka lat temu zauważyłem, że jakiś handlarz użył nazwy "wartowniczy". Od tamtej pory ta nazwa zaczęła się powtarzać. Ale o LWP to jeszcze nie słyszałem. To byłaby bardzo ciekawa informacja z dużym wpływem na wycenę tego modelu. Wydaje mi się mało prawdopodobne, żeby wojsko wyposażyło żołnierzy w zegarki dziecięce. Czy ktoś jest w stanie jakoś potwierdzić tę tezę czy tylko powtarzamy chwyt marketingowy sprytnego handlarza?