Nie mam Zenitha ale mam ten rotomat Jest tak jak mówisz, ten rotomat nie ma zbyt wielu funkcji, kierunek obrotów ustawiasz za pomocą przełącznika "prawo-lewo". Godzinę kręci, 3 godziny odpoczywa. Nie wiem jak jest skonstruowany mechanizm Zenitha, czy ruch wahnika jest w obie strony efektywny, czy w jedną jałowy. Ale to w sumie nie ma znaczenia, wlożysz nienakręcony zegarek do środka, uruchomisz rotomat i dojdziesz w którą stronę musi się kręcić kiedy sekundnik zacznie płynąć. Cykl oferowany przez to urządzenie w zupełności wystarczy, mam Orienta ze wskazaniem rezerwy chodu i jak już go naładuje do pełna to praktycznie tak zostaje. Czesem wyłączam go na noc albo nawet na dzień żeby sprężyna oddała naturze trochę więcej energii Sam rotomat spełnia swoją rolę, silniki są dość ciche, jedyne co z czasem wyszło to stuki powodowane przez hmmm luzy pomiędzy gniazdem, a tym elementem na który zakłada się zegarek. Ale zgięty w pół fiszbin do kołnierzyka koszuli odpowiednio usztywnia konstrukcję