Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

cofer

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2282
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez cofer

  1. @wristwatch, zaparz sobie spokojnie kawkę i poczekaj aż @mayor włączy kompa... teraz jego chronografy pokazują 3:41 - stanowczo za wcześnie na wygłaszanie opinii
  2. no s u p e r ! - zaskakujący finał naszej pogawędki dzięki @rk7000 i spostrzegawczości @Songo, ujrzały światło dzienne techniki sprzedaży (żeby nie powiedzieć manipulacji) konsorcjum Kijowsko-Słupskiego...
  3. czy po prawej od napisu "15 kamniej" jest "zim"? czy dostrzegam tam coś czego tam nie ma?? - bo jeśli tak, to prędzej można mówić, że jest to "Pobieda" z tarczą od "Majaka" W późnych latach 50-tych i początkowych 60-tych na bazie pobiedki, sowieci wypuszczali wiele różnych marek zegarków
  4. W fatalnych zdjęciach ciężko dojrzeć szczegóły, które pozwolą coś konkretnego powiedzieć, za to wystarczająco dobrze pokazują fatalny stan zegarka. Powtórzę za @Goral35: prawdopodobnie jest to "Majak" z Petrodworeckiej Fabryki Zegarków (ta co produkowała i produkuje "Rakety"). Tarcza jest oblazła lub obdarta z emalii. Pierwszy raz widzę w takim stopniu zharataną z chromu kopertę. Do tego wszystkiego mechanizm jest pokombinowany 1) koło naciągowe jest z innej bajki, 2) na mostku obok napisu z ilością kamieni powinno być rombowate logo Petrodworca (jest coś nieczytelnego z powodu koszmarnej fotki) Reasumując, równie dobrze może to być jakaś poskładana z wielu "Pobiedka" z tarczą wyszarpaną z "Majaka"
  5. To jest jasne jak słońce, że poziom wydatków na hobby ma ścisły związek z poziomem zasobów pasjonata! dla przykładu "słynny kolekcjoner" i minister transportu w jednym, jakoś nie kierował się swoimi wyborami w kierunku tranzystorowej sławki Niepotrzebnie piszesz, że dzielę ludków na zajobów i normalnych, nie o to mi chodziło. Jak już pisałem, to była żartobliwie wyrażona autorefleksja. Dla mnie zegarek jako taki jest przedmiotem użytkowym, pozostała reszta (o której tak tutaj dyskutujemy) to "miła nadbudowa". Dlatego nawet mając wolne kilkadziesiąt tysięcy nadal nie będę widział konieczności posiadania tranzystora ...może przez to, że rajcują mnie "cykacze"
  6. hmmmm.... w jakim aspekcie?26+10 - moim zdaniem cena zupełnie rynkowa za ten popularny model cal.2414 z przełomu 70/80. Choć stan rzeczywiście ładny, ale smary w werku zaschnięte!!!
  7. Przecież wiem, że okazją jest już samo pojawienie się na rynku tranzystorowej sławki! i w tym przypadku cena jest akurat sprawą drugorzędną. Myślę, że jakby gościu namalował 3,5 tysiaka nadal aukcję należałoby traktować w kategorii "okazje". We wpisie #6108 dałem wyraz mojej refleksji nad miejscem przebiegu cienkiej i niewidzialnej granicy w psychice kolekcjonera między "niewinnym hobby" lub w wersji hard "lekko sfiksowaną pasją" a stanem kwalifikującym się do jakiejś jednostki chorobowej... mam nadzieję, że nigdy nie ogarnie mnie obsesyjna żądza posiadania na własność sławki tranzystora, drewnianej rakiety czy wympieła 2200
  8. cyt: Aukcja jest dla topu kolekcjonerskiego... ...i (że tak się wyrażę) w terminalnym stanie kolekcjonerskiego zajoba
  9. sprzedaje viking, więc zapłaty oczekuje przynajmniej w 292 łbach ...jeleni
  10. @czarlik info o polerowaniu szkiełka jak się wysilisz i poszukasz, to znajdziesz w wielu miejscach forum ...jak jesteś leniuszkiem, to z grubsza sprawa wygląda tak: 1) zaczynasz b.drobnym papierem ściernym o gradacji 1000 - 2000 2) kontynuujesz papierem ściernym o gradacji 3000 3) kończysz pastą polerską _ _ _ _ _ "trzyma tzn około + 1 minuta na dobę" plus szczegół z maksymalnym wychyleniem regulatora na półmostku balansu (z fotki mechanizmu) - pozwala przypuszczać, że werkowi zegarka także należy się kąpiel i odświeżenie
  11. W ładnym stanie ale dość popularny wostoczek na mechanizmie cal.2209. Maniacy sowieckich zegarków nie skaczą sobie do gardeł widząc podobne egzemplarze na aukcjach. Koszt serwisowania zegarka (czyszczenie, smarowanie ect...) kształtuje się w okolicach 50-60zł chociaż po stronie wschodniej podobno jest ździebko taniej.
  12. Jak sądzisz, co mogą myśleć pasjonaci sowieckich zegarków w temacie współczesnej rosyjskiej produkcji? Kojarzysz kultowy serial "Czterej pancerni i pies"? Jechali na starym-dobrym T-34 opartym o yankeski projekt czołgu aż do Berlina. Obecnie dużo szumu dzieje się wokół najnowocześniejszego ruskiego super czołgu T-14 . Swoim wyglądem i (teoretycznymi) parametrami robi piorunujące wrażenie! tyle tylko, że sołdaty nie potrafią nim wykonać kilku prostych manewrów i czekam tylko na relacje z Placu Czerwonego, że T-14 "armata" wpierdzielił się do mauzoleum Lenina
  13. O co Wam chodzi? może wciąż w niepewności @adam0028 od dwóch lat tu zaglądał... a tu taka rewelacja każdą część kalendarza obsługuje jeden bęben
  14. multicalendar (4 dyszki i 4 godzinki na decyzję) http://allegro.pl/zegarek-rakieta-wieczny-kalendarz-i5317668847.html
  15. kama "samorodek" http://allegro.pl/kama-17-kamieni-3-56-dla-kolekcjonerow-i5317784324.html
  16. siedemnaście dyszek za mulrikalendara, to nie mało, a czy okazja pod kontem rzadkości? nie sądzę. Ale stan rzeczywiście ładny
  17. @KlaudiaL wówczas pisz, że potrzebujesz mostek balansu albo werk do sławki... sam Ci mogę wysłać ich z pięć @Zbyszek477 piękny łucz! zapewne @Slavny Hans sporo wie na temat tego modelu. Właśnie w swoim wpisie #84 w poście o subkolekcjach pokazał ich kilka -> http://zegarkiclub.pl/forum/topic/116486-subkolekcje/page-5
  18. @KlaudioL, źle podchodzisz do tematu. Pęknięta oś balansu jest pewnym problemem, ale w przypadku jakiegoś rzadkiego mechanizmu (kiedy np. trzeba ją wytoczyć itd...). Tutaj, jak napisał @Goral35 zegarek ma werk produkowany na masową skalę. Każdy porządny zegarmistrz powinien mieć wiadro takich mechanizmów, jeżeli nie dwa więc niech Ci nie pitolą "że ciężka sprawa", bo albo wolą wymieniać bateryjki (werki sławek są trudniejsze do grzebania), albo chcą Cię "zmiękczyć" abyś gładko przyjęła cenę za ich usługę Miałem tak z moją ulubioną starą cienką mołnią, że wyleciała mi i wyrżnęła o podłogę. Ośkę szlag trafił. Ośki do nowszych mołni można upolować, ale do starych - zapomnij. Zegarmistrz popatrzył, pociamkał i powiedział, że za 120zł nie obiecuje ale może naprawi... Kliknąłem na allegro mocno sfatygowaną ale sprawną mołnię i w ten sposób koszty "naprawy" zamknęły się w 40zł.
  19. Podkręcanie aukcji dobrym tytułem to pikuś. Z resztą nie jest czymś nagannym. Gorzej kiedy Zbysiu-ileś-tam, zaczyna mocno manipulować i/lub rozmijać się z prawdą w opisach, okraszonych naprawdę znakomitymi fotografiami... Dodatkowo, uchwycony w misternie tkaną sieć nieszczęśnik-napaleniec otrzymuje w pakiecie "holowniki", którzy już dbają o satyfakcjonujący Zbysia-ileś-tam poziom licytowanej ceny
  20. Chyba tu jest odpowiednie miejsce? bo gościu oferuje drogiego ale ładnego łucza w poljotowskiej kopercie tyle, że z uszkiem co jej się lekko ...wygło Moją uwagę przykuł jednak "łaciaty" Mirek http://allegro.pl/zegarek-meski-garniturowy-mir-zlocony-i5307826353.html ale nie z powodu wyjątkowo "gryzącej się" repliki tarczy, lecz właśnie przez ten kunszt artyzmu fotografa starającego się nam pokazać piękno łat na rewersie koperty
  21. O w mordę jeża! ostry zawodnik w przypadku mołni przynajmniej sam zegarek może się cieszyć jakimś tam zainteresowaniem pasjonatów, ale żeby za badziewiarskiego chinola http://allegro.pl/zegarek-kieszonkowy-i5286640787.html krzyczeć na dzień-dobry 180, to naprawdę trzeba być desperatem a tutaj http://allegro.pl/zegarek-damski-quinn-i5287532922.html mu najwyraźniej notowania uncji srebra z uncją platyny się popitoliły
  22. Fantazja projektantów kopert noworuskich wostoczków, miała rozmach... tu wyszło im naprawdę OK! w każdym razie masz niepowtarzalnego komandira, przynajmniej dla przeglądaczy fotek z sieci jak ja
  23. kurde! aż zacząłem przeglądać foty komandirów w sieci... @Enkil, skąd wytrzasnąłeś ten bezel??? wygląda jak bezel od małych komandirów, a przecież Twój jest pełnowymiarowy
  24. no cóż... ja już tak mam, że jestem "niewolnikiem" własnych skojarzeń tak czy siak brand <wympieł> niesie ze sobą dużo szerszy przekaz emocjonalny dla sowieckiego cziełowjeka niż jakiś tam romantyczno/inteligencki <majak> czy poetycka lecz jakże "pospolita" <kama>
  25. Wiesz? też o tym sobie pomyślałem! choć zegarki wympieły lokowałem nieco później, gdzieś w latach 70-tych w "złotej" epoce Breżniewa, raczej już po akcji w Czechosłowacji... Może być też tak, że oficjalna ksywka "wympieł" nie wzięła się w '81 u Andropowa znikąd. Zauważ, że wcześniej owa struktura "sowieckich ninja" określana była jako "Pierwszy Wydział (Zarząd) Główny KGB ZSRR" - pierwszy czyli najważniejszy, czyli ten co wytycza kierunek i dzierży ...proporzec Być może w slangu bandziorów/agentów (skreślić wedle upodobania) sekretnych służb dużo dużo wcześniej przed '81 "Pierwszy Wydział (Zarząd)..." funkcjonował jako "Wympieł" ?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.