To jest jasne jak słońce, że poziom wydatków na hobby ma ścisły związek z poziomem zasobów pasjonata! dla przykładu "słynny kolekcjoner" i minister transportu w jednym, jakoś nie kierował się swoimi wyborami w kierunku tranzystorowej sławki Niepotrzebnie piszesz, że dzielę ludków na zajobów i normalnych, nie o to mi chodziło. Jak już pisałem, to była żartobliwie wyrażona autorefleksja. Dla mnie zegarek jako taki jest przedmiotem użytkowym, pozostała reszta (o której tak tutaj dyskutujemy) to "miła nadbudowa". Dlatego nawet mając wolne kilkadziesiąt tysięcy nadal nie będę widział konieczności posiadania tranzystora ...może przez to, że rajcują mnie "cykacze"