Nikt Prokopowi nie odmawia racjonalnego podchodzenia do swoich wydatków ale nosząc na ręku kopię kultowego modelu firmy ze szczytu piramidy zegarkowych marzeń ( nie wierzę że tego o swoim zegarku nie wie ) słabo ambasadoruje idei umiaru dla przyzwoitości bo działania firmy Bagel cośtam, mimo że być może formalnie legalne, przyzwoite według mnie już nie są. Lepiej imo zrobiłby gdyby nosił tani i fajny model Seiko, który niczego nie udaje...