Ja nie lubię mieć czegokolwiek na nadgarstku „robiąc kilometry” mimo komfortu pustego toru a i na wakacyjnych basenach widywałem przykre sytuacje dla obydwu stron bo ktoś miał zegarek na nadgarstku. Z drugiej strony jak już przyszedłeś z SUBem na basen to w szafce też bym go nie trzymał ;-)
nicon - rozmowa dotyczyła współczesnej Calatravy a i egzemplifikacja Poljota miała w wątku miejsce ...weź do ręki jeden i drugi zegar i pisz później o gustach...ja też mam ładnego Hutnika z DDR... Wybacz ale to kuglarska teza...wystarczy że trzymałem w ręku jeden i drugi zegarek...o K2 i pewnym krakowskim żyrandolu nie wspominam bo nie byłem, nie widziałem...
Werk z serii 32XX może być deal brekerem dla jednozegarkowców dla reszty nie ma sensu wymieniać kolekcji...choć ja też lubię jak po weekendzie DJ nadal działa
Samych wersji końca skali tachymetrycznej w tych Zenithach było ze cztery a i tak rarytasem był 5 - liner z porcelanową tarczą... jest materiał na książkę :-)
Znajdź różnice ;-) Jeśli chodzi o kalendarz...nie jest piękny ( to eufemizm raczej ) ale rozumiem że fascynuje jako rozwiązanie techniczne bo reszta to ten sam zegarek...z tym że DJ41 o niebo ładniejszy ( prawie jak Poljot vs PP Calatrava ;-) W zestawie z GMT - dla każdego coś miłego...
Tylko 4 zmienne i jaki ból :-) - najważniejsze to wybrać rozmiar, z resztą - jak się nie możesz zdecydować - kup dwa, jeden na oysterze, drugi na jubilee z różnymi bezelami i tarczami ...chwila pracy, zamiana branosolet i masz 4 zegarki w cenie 2...takiego rabatu nie dają nigdzie ;-)
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.