Nie wiem komu wierzyć. Ale wiem komu nie wierzyć.
Ten sąsiad, co tak uwierzył żydowsko-niemieckim mediom i zmarł na nieistniejącą chorobę jest najmniej wiarygodny.
Skoro covid to ściema, a on zmarł, to musi być zwykły oszust. Przepraszam, musiał być, czas przeszły...
Ja już byłem na pogrzebie osoby, która miała covid. Sam nie jestem jakiś bardzo strachliwy. Ale jeśli to, że się zaszczepię, może kogokolwiek uratować przed śmiercią, to nie mam się nad czym zastanawiać.