-
Postów
985 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Osiągnięcia kobas
349
Reputacja
-
-
Super dziękuję za fachową opinię
-
Już wiem. Znajomy z Italii wyjaśnił, że figury są rzeczywiście wykonane z rogów wołowych. To ciekawe każda figura była indywidualnie przygotowana - przycinaną i odpowiednio frezowana - wyrób naturalny 🙂
-
Potrzebuję pomocy w wyjaśnieniu z jakiego materiału jest wykonana figura. W katalogu taka figura jest opisana - Figura in corno (po włosku) co w tłumaczenie oznacza figura z rogu lub figura rogowa. Jest to dosyć dziwne. Może ktoś zna włoski i zna odpowiedź co to za materiał - wygląda jak twardy plastik ?
-
Na Antarktydzie można spotkać foki, pingwiny i jachty dalekomorskie. Junghans uwiecznił to w swoich kiwakach
-
scena z filmu "Destrukcja" IMG_3115.mov
-
-
Haaaaloooooo !!! Czy jeszcze ktoś pamięta junghansowe kiwaki ? Powraca ArtDeco Znalezienie katalogów z tego miejsca (Wenecja) i z tego okresu (1930-1939) graniczy z cudem. Ale pomalutku gdzieś tam coś znajduję. Znalazłem stronę z zegarem Mercurio i uważam to za sukces, bo ten zegar mam. Ostatnio pozyskałem kolejny, już piąty artdecowiec.
-
Najbardziej popularny i znany jest John Bull. Niektóre podręczniki zegarmistrzowskie nazywają ją modelem Squire. John Bull jest uosobieniem swojej angielskiej ojczyzny i cieszył się dużą popularnością w XIX wieku. Postać Johna Bulla pojawiła się w książce Johna Arbuthnota „The History of John Bull (1712)”. Stał się szeroko znany dzięki wykorzystaniu go w karykaturach publikowanych w brytyjskim magazynie humorystycznym „Punch”. Karykatury te zostały napisane przez Sir Johna Tenniela. W druku John Bull był przedstawiany jako uczciwy, solidny farmer, często w towarzystwie swojego buldoga. Jego popularność zaczęła spadać po II wojnie światowej. Jest opisywany jako brytyjska wersja amerykańskiego Wujka Sama. Istnieje hipoteza, że ten zegar nie został wykonany przez Bradleya i Hubbarda ale przez Kenedyego. Ten ostatni być może był związany z Bradleyem (może był ich pracownikiem) ale w pewnym momencie sygnował zegary swoim nazwiskiem. Ten wątek wymaga dalszego śledztwa i wyjasnienia. Mechanizm pochodzi od C. Jerome. Jakość wykonania odpowiednia do połowy XIX w. w niewolniczych stanach USA. IMG_1214.mov IMG_1184.mov
-
Tak, wreszcie dotarła tam gdzie jej przeznaczenie i gdzie będzie jej najlepiej 💃🏼
-
Jeśli art deco, to w niemieckiej fabryce też taki zaistniał. W latach 1930 i 1931 w ofercie na rynek niemiecki, austriacki i włoski pojawiła się TANCERKA. Szukałem tego zegara 9 lat. Wysokość 40 cm. Nr katalogowy 4/280. Wykonana z cynkalu i niewątpliwie nieco odmienny styl art deco od tego prezentowanego w Wenecji. IMG_1124.mov
-
-
Sambo czuł się osamotniony, a nawet wykluczony. Nalegał na sprowadzenie koleżanki. Więc pojawiła się TOPSY. To też postać z "Chaty wuja Toma". Na razie muszę zrekonstruować mechanizm (druciki) do poruszania oczu. Na szczęście są oryginalne oczka. Trzeba tylko wygiąć drut stalowy 0,4 mm i przykleić ślipia. Brakuje też wskazówki minutowej - może. ktoś ma pomysł jak zdobyć taką wskazówkę - dł. ok. 30 mm Ciekawy jestem kto pamięta o czym była książka Chata wuja Toma - obejrzałem ostatnio film (lata 60-te) i sobie przypomniałem. IMG_0797.mov
-
Jak wcześniej już wspominałem zainteresowałem się amerykańskimi zegarami produkowanymi przez firmę Bradley & Hubbard. To są tzw. Mrugające oczy Firma Bradley & Hubbard Manufacturing Company to firma produkcyjna z Meriden, Connecticut, która działała w latach 1852-1940. Znana była z produkcji różnorodnych przedmiotów, w tym stołów z mosiądzu, dzwonków, zegarów, sejfów na zapałki, lamp, krat architektonicznych i balustrad. Szczególnie popularne były ich zegary, często z ruchomymi oczami, nazywane "Blinkers" lub "Winkers", oraz przedmioty z żeliwa, takie jak podpórki do drzwi i małe skarbonki. W 1940 roku firmę przejęła firma Charles Parker. Zegary, które powstały za sprawą tych Jankesów to przede wszystkim 1. John Bull - to taki "ambasador" Wielkiej Brytanii 2. Topsy - postać z książki Chata wuja Toma 3. Sambo - j.w. 4. postać kataryniarza 5. lew Obudowy żeliwne były ręcznie malowane przez zatrudnione specjalnie do tej czynności kobiety. Wiele z nich ma obecnie duże ubytki farby. Zegary są bardzo ciężkie 5-6 kg. Mechanizmy dostarczało dwóch lub trzech producentów mechanizmów 1. SB Jerome - był sygnowany 2. Barnes/Hubbel - nie były sygnowane Na rynku jest bardzo dużo replik (podróbek) wykonanych na Tajwanie i Chinach. Zegarmistrz z Ohio importował te zegary i "zalał" nimi świat. obecnie na wszystkich portalach aukcyjnych i nawet renomowanych domach aukcyjnych są oferowane te repliki. w Replice oczy poruszają się od lewej do prawej i na odwrót, nakręcanie jest na godzinie 6. W oryginale oczy poruszają się góra-dół i nakręcanie jest na godz.3 W tym czasie zegary opatrzone były mnóstwem patentów. Na system dźwigni, na mechanizmy, na tarcze zegarowe itp. W zegarze Sambo i Topsy widoczne jest oznakowanie patentem pat MAY 10 1859. to jest patent na tarcze zegarową. To mnie trochę dziwi i bawi - na zwykłą tarczę wykonaną z papieru zatwierdzono patent. Inna sprawa, że te papierowe tarcze (klejone do blachy) przetrwały 150 lat - no nie wszystkie a właściwie nieliczne. W USA są dosyć popularne i w domach aukcyjnych osiągają wysokie ceny. W mojej kolekcji - Sambo - po naprawie IMG_0623.mov
-
80 % tych migaczy to reprodukcje pochodzące z Tajwanu i Chin. W XX wieku (lata 60 te i 70-te) były sprowadzane przez amerykańskiego zegarmistrza Charliego Terwilligera. Pochodził z Ohio. W tych reprodukcjach oczy latały od lewej do prawej i na odwrót. W oryginałach oczy poruszają się góra - dół. W reprodukcjach nakręcanie zegara jest na godzinie 6 w oryginale na 3. Zastanawiam się dlaczego Amerykanie nazywają te mechanizmy „okrętowymi” to jest raczej konstrukcja budzika To jest falsyfikat A to oryginał
