Pędzący zając - Phillippe Haas & Sohn, St. Georgen (Schwarzwald, Niemcy). założona w 1867 roku. Produkowali zegary z kukułką i nie tylko.
Philip Haas & Söhne zlokalizowany w St. Georgen - Schwarzwaldzie w Niemczech. W 1898 roku firmę przejęły dzieci.
Firma została rozwiązana w 1920 roku. -( na zdjęciu ten w kolorze sepii)
Jednak nie sposób nie wspomnieć o prekursorze w dziedzinie kukających zegarów Johan Baptist Beha 1815 – 1898 (na zdjęciu ten czarno biały)
Jako pierwszy wyposażył obudowę zegarową w stylu Bahnhäusle w mechanizm z kukułką w 1854 r. Kamień milowy w historii zegarów Czarnego Lasu, po tym jak zegary z kukułką stały się popularne i sprzedawane na całym świecie. Rzeczywiście, chociaż twórca stylu Bahnhäusle, Friedrich Eisenlohr, zaproponował zegar z kukułką w swoim oryginalnym projekcie z 1850 roku, jednak dopiero w 1854 roku JB Beha stał się pierwszym zegarmistrzem, który przestawił go na rzeczywistość.
Był także pierwszym, który wykonał zegary z kukułką na ścianie i półce w Schwarzwaldzie z mechanizmami sprężynowymi. W latach 1845–1850 zbudowano pierwsze 8-dniowe kukułki z ruchami zapalników. W tym czasie, bez wyjątku, zegary miały ruchy drewnianej płyty. Stosując angielski system fusse w swoich zegarach rozszerzył rynek eksportowy zegarów z kukułką do Wielkiej Brytanii. Głównymi importerami jego zegarów byli Camerer, Kuss & Co., Londyn; Morath Brothers, Liverpool; i Bohringer, Belfast. Camerer Kuss był także głównym eksporterem zegarów Beha do Indii.
Około 1850 r. Beha wykonał pierwsze malowane kukułką zegary z ramką na olej, na których kukułka nie została zintegrowana z obrazem. Mniej więcej w tym czasie pojawiły się pierwsze zegary z kukułką o ruchomych oczach.
Pierwszy, który wykonał zegary z kukułką wyposażone w pozytywki.
Jeszcze jedno spostrzeżenie - na rynku można dostrzec trzy typu kukułek:
Klasyczne z ptaszkiem w koronie (ale też bez ptaszka tylkoz listkiem)
Myśliwskie z jeleniem w koronie
Tzw. “dworcówki” – bez korony
No I bywają kwadransowe – wtedy kwadranse odświstuje drugi ptaszek - przepiórka
Zawiesiłem na ścianie obok poprzednika - zawiesiłem tak wysoko, bo jutro w domu będzie już piesek i takie zwisające szyszki to może być nie lada gratka dla wesołego szczeniaczka.