Bo całego świata nie zbawię i dlaczego mam wydawać ciężko zarobione pieniądze.
Nie jest tak że mam kogoś w d*pie bo tak jak napisalem sprzedając auto zrobiłem wszystko żeby auto było jak najbardziej sprawne i bez wad ale też nie ponad miarę.
Biorę auto na określony okres robię co do mnie należy i tyle. Jakbyśmy patrzyli na całe życie w ten sposób jak piszesz to byśmy musieli być samarytaninami patrząc na wszystko.