Dla mnie ten wybor bylby prosty Mam rower z identyczna geometria i jest to najwygodniejszy rower jaki mialem przez ostatnie 20 lat Biorac pod uwage moj wiek i stopien niedoleznosci to wogole pewnie nie powinienem wsiadac na szose, a juz szczegolnie z typowo wyscigowa geometria, ale to z tego roweru zsiadam po kilku godzinach jazdy bez odretwien i bolu plecow. Geometria to indywidualna sprawa, zwiazana z budowa i elastycznoscia ciala. To prawda full i gravel mniej telepia, pozycja jest bardziej wyprostowana, a masa w glownej mierze rozklada sie na kosci kulszowe, ale to na szosie najwyrazniej mam ta wlasciwa dla mnie pozycje. Komfort zawsze mozesz sobie polepszyc, carbonowa sztyca i widelcem, ale wiekszy wplyw na to ma wspomniana przez Trollu owijka, grubsze siodelko, grubosc opon, a pozycje skorygujesz mostkiem, pierscieniami pod kierownica i ustawieniem siodelka. Wazne jest, zeby odpowiednio dobrac rozmiar ramy, w przypadku szosy bralbym raczej mniejsza niz wieksza, chyba ze planujesz jeszcze podrosnac