No chyba nie jest to aż tak istotna różnica, skoro się zrozumieliśmy. Tak tylko dla porządku zwróciłem na to uwagę bo tez zdaza mi się to pomylić
Ja nigdy nie miałem problemu z akceptacja odmienności szwajcarskich zwyczajów, przepisów .... Itp. Przyjąłem zasadę, ze to ja jestem gościem w tym kraju i biorę go takim jakim jest, bo nikt specjalnie dla mnie nie będzie tu nic zmieniał. Na początku rzeczywiście były dla mnie wiele rzeczy dziwnych, a czasami wręcz postawionych na głowie. Dziś mogę powiedzieć, ze nawet te aspekty maja jednak sens, wystarczy czasami tylko zmienić sposób myślenia i zrozumieć panujące tu realia.