Myślę raczej, że taki Timeroy był szczytem możliwości "klasy pracującej" i przez to był traktowany z poszanowaniem. Patrząc jednak na inne chronagrafy z tego okresu, które posiadam to Atlantic nie ma się czego wstydzić jeśli chodzi o jakość i precyzję wykonania. Ot tak się trafiło, że wszystkie moje są w fajnych stanach. Przy okazji dodam, że coś tam nabyłem na naszym bazarku i niebawem tu umieszczę:-).