Niedługo po zamówieniu, zanim jeszcze przyszedł, pojawiła się opcja czegoś grubszego, wiec po odbiorze nawet nie ściągałem folii, żeby sobie smaka nie robić 😋
A że to grubsze właśnie w drodze, to pora podreperować budżet 😉
Jak wrócę z weekendu to zrobię zdjęcia i wrzucę na bazar, więc się szykuj, ale to nówka sztuka, więc nie ma co fotografować 😉
A jak bywasz w Krakowie, to zapraszam na przymiarkę.
Zawsze były w styczniu, ale w tym roku podnosili też drugi raz - jedni piszą, że we wrześniu, inni że w listopadzie. Ktoś się orientuje, jak to faktycznie wyglądało w Europie?
Dla jednego w 3 miesiące, a dla drugiego w 1,5 roku. Przecież lewusa też ktoś odebrał po kilku tygodniach od zapisu, co nie znaczy, że tak mają wszyscy.
No, nie wygląda, nie oszukuj się
Co oczywiście nie jest żadnym wyznacznikiem, bo mój Wostok Operation Desert Shield nie wygląda nawet przy zegarkach modowych, a jest jednym z moich ulubionych
Oris Big Crown 36mm
Tudor BB 36
Tudor 1926 36 mm
Longines Flagship 38,5 mm
Nomos Club 35 mm
Tissot PRX 35m
Tag Heuer Carrera 36 mm (kwarc)
Sinn 556I 38,5 mm
Oryginalny Włoch smaruje, więc może dlatego
Ja generalnie jestem sceptycznie nastawiony do robienia przeglądów gdzie indziej niż u producenta lub sprawdzonego majstra. Swoje Sinny raczej zawsze będę odsyłał do centrali.
Nie wiem. Ostatni raz byłem w kwietniu, to wtedy mieli sporo w gablotce, ale nie sprawdzałem, co było na stronie. Na logikę powinni mieć to samo, czyli obecnie tylko 2 modele. Dosyć biednie, ale wszyscy wiemy, jak teraz wyglądają dostawy. Najlepiej zadzwonić i zapytać. Jak będę przechodził, to zaglądnę i dam znać.
Na małego UX-a to czekam od czasu, jak jeszcze U50 nie było
A co do premier to nie liczyłbym na nowości "nowości", tylko raczej jakieś malowanki i nowe tarcze w starych modelach. Widać w Sinnie mocny trend do robienia bardziej biżuteryjnych wypustów (nakładane indeksy, metalowe wskazówki), co generalnie nie podoba mi się, ale jeśli nie robią tego kosztem segmentu toolwatchy, to nie mam z tym wielkiego problemu.
Wydawanie kilku stów na mazidło do twarzy to dla mnie abstrakcja. Krem nawilżający za kilka złotych (np. Yego) zrobi robotę, a resztę odkładać na sikora
Gdyby nie to, że golę się na zero, to pewnie żadnego bym nie używał.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.