Ja właśnie jestem w przededniu przejścia na swoje (a właściwie rozkręcenia działalności dodatkowej, którą zawsze chciałem prowadzić, i do której pewnie będę dopłacał przynajmniej w pierwszym roku), więc jeszcze nie wiem, czy żałuję, ale wiem, że będę żałował, jak nie spróbuję. Jak masz na coś pomysł (a zakładam, że masz) i odłożone środki do przeżycia przez jakiś czas, to chyba nie ma się co zastanawiać. Jak nie wyjdzie, to masz gdzie wracać z takim doświadczeniem w branży.