Ludzie, litości! Michał, wystawiając na bazarku roleksa dj, napisał, że się z nim rozstaje, bo zaczyna się wspinać na wyższą półkę zegarmistrzostwa. Moim zdaniem IWC to nie jest ta wyższa półka, dlatego pozwoliłem sobie na mało wybredny żart (o tym, że to żart, świadczyć może emotikon na końcu wypowiedzi), na którym jednak nie do końce poznał się sam zainteresowany (dopatrując się jakichś pretensji z mojej strony, cyt. "nie rozumiem w czym rzecz"), o pozostałych osobach nie wspominając. Chciałem błysnąć, a tu znowu muszę przepraszać.