Osoba która je przywoziła nie jest kolekcjonerem - on na zegarach zupełnie się nie zna, wie tyle, ile napisał mu kol. Mroziuk i Piotr T. - on je kupuje na LAURITZ'u, a że akurat w krótkim odstępie czasu trafiły się dwa z bardzo bliskimi numerami to faktycznie może wzbudzać podejrzenia. Widziałem te zegary zaraz po przywiezieniu z Danii ( nie były przywiezione razem) i pierwszy z nich 33333 poza sterczynami, jest w oryginalnym stanie i za moim pośrednictwem wisi u znajomego kolekcjonera, który to na zegarach się zna. Natomiast 33335 jest u mnie i teraz jest również w oryginalnym stanie (poza bloczkiem i śrubami mocującymi werk). Nie znam kolegi Darka, ale jak mniemam jest to kolekcjoner który przyjechał kupić lub obejrzeć owe Beckery i zobaczył składaki. Przedstawię historię powstania owych składaków: Łódzki Duńczyk miał GB o nr 18xxx w XX wiecznej eklektycznej skrzyni i GB 33335 w lekko sfatygowanej, ale oryginalnej skrzyni. Nie mogąc sprzedać tego drugiego wymyślił przekładkę werku 18xxx do skrzynki 33335, zamieniając przy okazji śrubki, korbki etc. na szczęście sanek nie ruszał. Przed zakupem przywróciłem oczywiście stan pierwotny GB 33335. I tak to człowiek dla którego antyk to tylko kasa, może popsuć reputację oryginalnemu zegarowi, zresztą czytaliście jego posty nie krył w nich, że zegary go nie kręcą.