Co prawda to prawda, reformulacja niestety obejmuje wszystkie klasyki i nie znam zapachu, któremu wyszłoby to na dobre. Nawet zapach który pamiętam jeszcze z dzieciństwa jako ten "z USA" który jest też dostępny u nas i nie był zapachem z górnej półki cenowej ale za to jakościowej, przeszedł reformulację ale polecam sprawdzić- Geoffrey Beene Grey Flannel. Cena przystępna bardzo, wrażenia bardzo dobre, cytrusy i mech. Z podobnej kategorii cenowej a naprawdę godny uwagi Zirh Ikon- obydwa zapachy poniżej 100pln za 120ml. Idąc dalej polecam Lalique Equus, Encre Noire lub Hommage - dobre ceny, nieprzeciętne zapachy, fajna projekcja i nie zahaczają o gamę "drogie ale w sumie odpowiednik z bazaru kosztuje 10pln) jak ostatnie sztandarowe modowe zapachy. Ponadto,Dior Homme, Homme Intense, L'instant Guerlain, Guerlain Homme, Narcisco Rordiguez, Bentley for Men (Bentley Intense trochę zbyt kawowy jak dla mnie). Wymieniam to z czym miałem ostatnio styczność, sam wróciłem do Polo Blue na lato i uważam je za jeden z lepszych zapachów codziennych. W sumie nic więcej na tę chwilę mi do głowy nie przychodzi z tego co mogłoby Ci przypaść do gustu. Sam mam taką przypadłość, że mało co mnie ostatnio cieszy i staram się uderzać w stronę mniej znaną bo albo już coś kiedyś było albo nie powala na kolana i z doświadczenia wiem, że cena nie zawsze idzie w parze z jakością a marka nie zawsze stanowi gwarancję jakości...