Nie chciałem wracać do tematu, bo zrobiło się dość nieprzyjemnie ale jednak się wypowiem. Mam dość spore wymagania co do zapachów, zazwyczaj mam kilka butelek, rzadko wracam do zapachów, często kupuje nowe. Dzieki temu udalo mi się dojść do wniosku, ze cena nie zawsze idzie w parze z jakością, cena 800pln za 100ml nie zawsze daje pewność, ze wszystko jest 100% naturalne i ze będzie trwale bo to zalezy od skory i indywidualnych predyspozycji. Tak samo można trafić cos extra za parę złotych. Wg mnie to sprawa tak indywidualna jak np whisky- jedni pija i lubią Red Lable inni nim gardzą i nie da się powiedziec kto ma racje. Lepiej pachnieć czymkolwiek niż śmierdzieć to po pierwsze, po drugie nie każdy musi być olfaktorycznym entuzjastą tak samo jak nie każdy, kto nosi zegarek musi dążyć do Patka, skoro to co ma w zupełności mu wystarcza...