Jest tytan i "tytan". Tytan rysuje się, fakt, ale to niezwykły metal, szczególnie jeśli chodzi o kontakt ze skórą. Wszystko, co noszę stale (obrączka, nieśmiertelnik, łańcuszek) mam z tytanu. Stwierdziłem, że po DW-5200 może spróbuję jakiegoś G-shocka z tytanu, bo czemu nie? Miałem MRG-1, ale on był bez waveceptora.
Panowie, pytanie. G-shock z waveceptorem i z tytanową kopertą względnie tytanowym deklem, to tylko GW-S5600 i Gulfman GW-9100/GW-9110 czy jakieś jeszcze?
Tak, można to poprawić, ale mnie tak bardzo nie przeszkadza, więc poprawię to przy wymianie baterii. Przy okazji może co nieco dodam o brazylijskim aftermarketowym pasku i bezelu, bo dziś właśnie do mnie przyszedł. Co ciekawe z Brazylii do Polski przesyłka szła tydzień, a w Polsce z WER Warszawa do mojego mieszkania też w Warszawie - prawie trzy tygodnie. Bezel poprawili i właściwie nie ma różnicy między nim a oryginalnym. Litery już nie są takie krzywe. Co do paska to są niewielkie różnice w samym pasku, ale duża różnica jest w klamrze, a dokładniej w języku - jest znacznie dłuższy: Zobaczymy jak będzie z jakością po dłuższym użytkowaniu, ale po pierwszym dniu mogę śmiało polecić aftermarkety z Brazylii do starszych screwbacków.
Waveceptor zawsze automatycznie (chyba że tę funkcję w zegarku się wyłączy) w nocy próbuje złapać sygnał synchronizacji. A że czasami nie złapie to już inna sprawa.
Ja akurat właśnie dlatego polowałem na DW-5200. Mój pierwszy Casio sprzed 30 lat miał taką funkcję i właśnie gdy wyzionął ducha zarejestrowałem się na forum zegarkowym. Przerobiłem ponad 100 zegarków, w tym ponad 30 G-shocków i wróciłem do punktu wyjścia. I to jest właśnie to!
A propos dźwięków - moduł 240 w DW-5200 (czyli w ogóle pierwszy moduł w historii G-shocków) pika jeden raz w półgodzinie i dwa razy w pełną godzinę. Żaden inny moduł w G-shockach tego nie ma.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.