Można by rzec, że tarcza była odnawiana, ale luma naprawdę w ogóle nie świeci - świeża luma dawałaby jakieś światło, nawet bardzo małe. W takim układzie w grę wchodziłaby dawna renowacja. Co do nałożenia farby luminescencyjnej - też nie mam uwag. Chyba nikt dziś nie bawiłby się w tak precyzyjne odtworzenia koloru, faktury i grubości. Za dużo roboty i ogromne koszty w stosunku do wartości całości. W grę ewentualnie wchodziłoby mycie cyferblatu - nie jednak malowanie. Jeśli nie wierzysz, znajdź choć jednen mankament wskazujący na renowację