Piękna sprawa Zasadas! Przypomniało mi się, kiedy miałem 9 lat i ukradłem Tacie jego motocykl, jeszcze przedwojenny. Jeździłem nim kilka godzin, popisywałem się przed rówieśniczkami, a na koniec wygrzmociłem się na zakręcie. Jako że motocykl był ciężki, a ja mały leżałem pod nim 40 minut, zanim znalazł mnie przerażony Ojciec. Jego reakcja była bezcenna ale wtedy nie było mi do śmiechu