No to wklejam fotki Argentyńskiej Omegi, kupionej na pchlim targu za 100$. Pochodzi ona z 1963 lub 1964 roku. Dzisiaj wróciła za SPA, które obejmowało polerowanie szkła i werk. Tarczę i mechanizm ma idealną, kopertę - niestety trochę porysowaną (zegarmistrz zalecał polerowanie, ale mam wątpliwości). Szkielko, koronka i wskazówki - oryginalne. Podobno to NOS W środku chyba cal. 269 (mistrz twierdzi, że bardzo rzadko widzi tak fenomenalnie zachowany werk). Czekam na opinie.