Skocz do zawartości

MasterMind

Użytkownik
  • Postów

    5663
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    30

Treść opublikowana przez MasterMind

  1. Ale rękę przydałoby się jednak wydepilować U mnie niby środa a data jakby wczorajsza.
  2. Widzę że post z zapytaniem kolegi u góry przeszedł bez echa Z zewnątrz wygląda oryginalnie. Stan dobry (po tych dwóch zdjęciach). Oryginalność werku to jeszcze nie wszystko - ważne też czy bransoleta jest oryginalna i środkowe linki rzeczywiście są ze złota. Dodatkowo liczy się stopień rozciągnięcia bransolety (środek z miękkiego złota, a ogólnie jubilee lubi się rozciągać z czasem) Na zdjęciach widać, że są już pewne luzy na ogniwach, pytanie jak mocny rozstrzał między pojedynczymi linkami. Cena z metki = 15 700. Na polskie realia rynku stanowczo za wysoka. Tego typu sztuki u nas spokojnie do dostania za 13k a jak masz dojścia to i mniej (trzeba tylko śledzić oferty). Z kolei w UK cena adekwatna "sklepowa", bowiem na wewnętrznym rynku też chodzą stanowczo taniej. W tej kwocie można już dostać egzemplarz z lat 90tych, z szafirem i nowszym mechanizmem.
  3. Sam ostatnio wypytywałem Tommaso o jego wrażenia odnoścnie 58 (przymierzyć nie mam gdzie) i dochodzę do wniosku, że chyba poczekam, aż na rynku pojawią się używki w "używkowej" cenie. Wtedy to już naprawdę będzie super stosunek jakość/cena jak na ten konkretny zegarek. Uważam, że jak go kupować, to tylko na bransolecie. Pasek zawsze można zrobić na zamówienie w odpowiednim stylu i długości, a bransa to bransa
  4. Aż musiałem spojrzeć do szuflady, czy nadal tam jest!
  5. Czyli się nieźle wstrzeliłem z tymi podróbkami 5513 Awi akurat był na fali do nowego zakupu Wielkie gratulacje! Wszystko zależy od tego jaki mechanizm jest w podróbce. Jak odpowiednio dobrana ETA lub chiński klon ETA, to może imitować zmianę daty jak w Rolexie.
  6. Z tymi różnymi Subami i GMT to jak z Pokemonami - pełno różnych odmian, człowiek chciałby złapać wszystkie, ale to głównie w sferze fantazji
  7. Muszę trochę przystopować z tym wklejaniem zdjęć podróbek bo już zaraz wyjdzie, że posiadam/propaguję/namawiam kogoś do zakupu Ten "Hulk" gdyby ktoś miał wątpliwości to jest najnowsza podróbka z Chin, w dodatku wykonana w stali 904L tak jak oryginały. Dobra, ja na jakiś czas kończę temat fake'ów, co za dużo to nie zdrowo. W wolnym czasie porozmawiam z administracją KMZiZ i popracujemy nad jakimś artykułem o podróbkach, który będzie miał ręce i nogi, a jednocześnie nie będzie miał znamion propagowania, tylko charakter edukacyjny.
  8. Panowie tylko bez wyzwisk, Irek nie jest konusem, sam mówił że łapa trochę za duża jak na to stare 40mm bez daty. Ekhem....6k$ i to z odbiorem własnym. Na otarcie łez, dodam najnowszego Hulka od majfrendów. Zobacz jak ładnie leży na większej łapce. Spatz - od tej roboty Rolki całkiem Ci się opatrzą, trochę zazdroszczę
  9. nicon Ano to są w pewnym sensie pasjonaci. Składają dla siebie, dla sportu, dla jakiejś tam satysfakcji z dogonienia oryginału, niejednokrotnie mają w kolekcji zegarki takiej klasy, że ich na oczy pewnie nigdy nie zobaczysz, a co najwyżej na jakimś zlocie ktoś Ci da pomacać Wielu z nich ma kolekcje mieszane Rolexów, ori i fake. @awi Chociażby rubiny zdradzają, ale jak zawsze trzeba mieć albo wiedzę albo porównanie z oryginałem. Gdy ktoś kupuje Rolexa z drugiej ręki i zamiast zanieść na otwieranie do jakiegoś zegarmistrza z głową, zaniesie do pierwszego z brzegu "pana Czesia" (z góry przepraszam urażonych Czesiów) który otworzy, zerknie że werk znaczony i inny niż widuje na co dzień (kwarcowe bateryjki) to już jest szansa na szałowy zakup
  10. W odpowiedzi na Twoje pytanie - nie - Chińczycy nie produkują podrabianych 15xx. Jeżeli ktoś konstruuje uber-frankena, to kupuje używany oryginalny mechanizm na ebay itd. Natomiast jeżeli ktoś konstruuje dla siebie, by ew. dać komuś do ręki i nie wpaść od razu, to pakuje do wewnątrz np. ETA 2846 która bije z mniejszą częstotliwością (zbliżoną do oryginalnego werku) i w której w przypadku podróbki 1680, datę ustawia się tak samo jak w oryginale. Póki co Chińczycy sklonowali z powodzeniem 3135, zaczynają kopiować 3255, wątpię by kiedykolwiek wzięli się za starsze werki. Poniżej fake 3135
  11. Z tego co obserwuję, to Omega jest licznie i co raz lepiej podrabiana jeżeli chodzi o nowe modele - i raczej mówimy tu o trójwskazówkowcach, a nie o chrono, bo tam zawsze jest problem z rozstawieniem totalizatorów (ze względu na inne mechanizmy od oryginału). W przypadku vintage Omeg, nie widziałem wielu świetnych podrób. Raczej częściej możemy mówić o składakach i malowankach. W vintage Omegach nie ma takiego zapotrzebowania. Nikt nie będzie dłubał nie wiadomo ile i za ile, by podrobić Seamastera z lat 50tych, skoro go można nadal kupić dosyć tanio. Pie Pany czasem podrabiają całkiem ładnie, ale znów raczej łatwo się zorientować, że coś jest nie tak. W zasadzie vintage Speedmastery Moonwatche mogą kogoś mocniej interesować, ale znów - brakuje dobrych podrabianych części jako baza do przeróbek i jest wspomniany problem z mechanizmami, dlatego 100% podróbek nie znajdziesz, prędzej frankeny. Druga sprawa jest taka, że jednak Rolex ma większą siłę przebicia jako marka, także w podróbkach. Ja sam wiesz, w przypadku takiego Submarinera można trochę polecieć z fantazją i złożyć do kupy coś, co teoretycznie może zaistnieć jako oryginał, który np. miał bogatą historię serwisową i wymienione części w trakcie swojego żywota, przez co nie wszystko się rocznikowo trzyma kupy.
  12. Ktoś by pomyślał, że zakup na Chrono24 zmniejsza ryzyko Nie liczy się miejsce, tylko sprzedawca a raczej sprzedawcy, bowiem jeden zegarek potrafi zmienić w jednym kraju właściciela kilkakrotnie, będąc np. częścią wymian z rozliczeniem itd. i tylko od nich zależy, czy nie będzie nic zmieniane/kombinowane. Akurat Twój egzemplarz DJ jest mi znany - poza wymianą lumy na wskazówkach, którą przeszedł gdzieś po drodze, jest cały oryginalny
  13. Gdzieś już to, albo coś podobnego widziałem. Tak to jest jak ktoś wysyła vintage Rolexa do serwisu, a serwis jedzie wedle własnych zasad, bo klient nie sprecyzował co ma być zrobione. Rolex wymieni pół zegarka na nowy, bezpowrotnie obniżając jego wartość kolekcjonerską o tysiące $ i jeszcze drugie tyle sobie policzy za kompleksowy serwis
  14. Najłatwiejszym sposobem na naprawdę szybkie rozpoznanie takiego fejka bez szczególnej wiedzy co do fontów itd. jest po prostu naświetlenie takiej tarczy. Jeżeli to jest rzekomo stary tryt, nie powinna świecić jak świeża luminova. Wiem też, że ludzie chodzą z miernikami radioaktywności
  15. Nie orientuję się, chyba do 5513, zdjęcie zajumane z forum dla podróbkowiczów jako zwykły przykład Wiem, że płaci się za nią ~100$ i jest od "producenta" oferującego przyzwoity poziom nadruku. To jest taka niska/średnia półka podrabianych tarcz, baza wyjściowa dla własnego buildu, przy którym nikt nie będzie się przyglądał z bliska. To jest akurat, być może pechowo, gilt dial, czyli najtrudniejsza do podrobienia ze względu na proces powstawania w oryginale. Tutaj z tej samej stajni do 1680.
  16. Generalnie jeżeli chodzi o nadruki na tarczach to już mają bardzo dobrej jakości. W zasadzie po procesie sztucznego postarzania są bardzo trudne do odróżnienia od oryginału, chyba że na dużym powiększeniu gdy wiesz czego szukać - musiałbym mieć w ręce na żywo by się samemu przekonać jak to wygląda. "Mankamentem" stockowych podrabianych tarcz są placki lumy. Najczęściej za płaskie no i świeże. Dlatego we wszystkich tych podróbkach z poprzednich zdjęć autorzy nakładali lumę na nowo, grubiej i ją postarzali, co na zdjęciach makro wygląda przerażająco akuratnie - o ile zrobione sprawnie - niektóre ich twory mają lumę krzywo nałożoną. Tutaj stockowa podrabiana tarcza, jeszcze przed wzięciem na warsztat. (dostępnych odmian jest całe zatrzęsienie, w zasadzie większość znanych wersji z różnych roczników itd można dostać...)
  17. W większości z nich koperty są brane z chińskiej podróbki 5512 lub 1680, następnie ktoś bierze ją na warsztat i przerabia, odchudza crown guardy, uszy, wielokrotnie poleruje, wrzuca do jakiegoś worka ze śrubami, gwoździami dla paru ran i znów poleruje, by zrobić kopercie sztuczną historię. Tarcze i wskazówki natomiast mają przeważnie ponownie nakładaną lumę i są w jakiś sposób postarzane, nawet do stopnia pojawienia się rdzy na wskazówkach. Z tego co wyczytałem, "najlepsze części zamienne" do vintage Submarinerów powstają obecnie w Wietnamie i to te części są uznawane za najlepsze do takich buildów. Oczywiście odzwierciedla to cena. Zbudowanie czegoś co jest jakościowo zbliżone do oryginału to już kwestia ładnych kilku tysięcy złotych, więc nie jest to tania impreza i na szczęście nie każdego na to stać.
  18. Dziękuję wszystkim za wzięcie udziału we wczorajszej zabawie w znajdź podróbkę. Przyznam szczerze, że stworzone przeze mnie zestawienia zdjęć są trochę przewrotne, bowiem chciałem w ten sposób coś uświadomić odnośnie podróbek zegarków vintage. Mianowicie WSZYSTKIE ZEGARKI NA TYCH ZDJĘCIACH TO PODRÓBKI. Dodatkowo gdy piszę podróbka, nie mam na myśli składaków z oryginalnych części + zamienniki. Są to podróbki w pełnym tego słowa znaczeniu, posiadające co najwyżej oryginalne szkło pleksi lub koronkę. Zanim podniesie się raban, że łojej, Chińczycy to teraz robią podróbki, od razu tłumaczę. Zegarki ze zdjęć to nie są produkty prosto z azjatyckiej fabryki. Nie - są to "projekty" tworzone przez "pasjonatów podróbek" którzy mają własne fora, własną sieć dealerów, dostawców części i zegarmistrzów działającą na całym globie. Prezentowane sztuki to dopieszczone przez różne indywidua (często na własne potrzeby) buildy. Powstają one z różnych starannie dobranych części + profesjonalna obróbka metalu i procesy postarzania, zarówno kopert/wskazówek/tarczy jak i traktowanie bezeli chemikaliami dla efektu znoszenia. Kiedyś z pewnością napiszę o tym coś więcej. Póki co, możemy jeszcze powtórzyć taką zabawę. Do następnego razu!
  19. O to to, przewagą fake vintage Rolexów są właśnie bolączki vintage Rolexów samych w sobie. Po pierwsze wiele niedoróbek podróbek zostanie ukrytych przez sztuczne znoszenie takowych, a po drugie ew. niedociągnięcia które są tolerowane w przypadku oryginałów. Niektóre szczegóły na tarczy mogą być efektem działania czasu, niszczenia itd. co w przypadku niedociągnięć albo przesadnego postarzania podróbki i tak ujdzie na sucho. To jest ta przerażająca przewaga fake Subów starych vs fake nowe referencje.
  20. Rozumiem, czyli nie chodzi o to, że żółte, ale że sprawiają wrażenie świeżo nałożonych.
  21. Z ciekawości - co nie tak z kolorem indeksów, możesz doprecyzować?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.