Piękne istoty... zapomniałam o tym filmie całkiem! Dzięki za przypomnienie, że istnieje i chciałam obejrzeć Hmm obejrzałam wczoraj Człowieka ze stali. Przez pierwsze 15 minut zastanawiałam się co to jest aż sprawdziłam opis i wyszło na to, że to film o Supermanie. Po 65 minutach skończył się wstęp i zaczął się film właściwy, a po 2 h miałam dość i przewinęłam na sam koniec, aby obejrzeć moment kiedy wszystko jest już w porządku, Ziemia została uratowana, a Kent Clark dostaje nową pracę Ogólnie to chyba pierwszy film o Supermanie jaki oglądałam (wolę Batmana i Spidermana jako superbohaterów), więc nie znałam jego super kosmicznej historii i dlatego nie mogłam się zorientować w filmie. Ale jak na film "na dobranoc" całkiem niezły. Momentami chaotyczny i niespójny, ale pewnie efekty specjalne były ważniejsze.