Trzebienie w ciągu 1-2 godzin po ubiciu nie pomoże.,W przypadku hodowlanych knurków trzebienie wykonuje się co najmniej 3 miesiące przed ubojem .,A mięso knurów rozrodowych,(które przez całe życie parają się bałamuceniem płci przeciwnej ) zupełnie nie nadaje się do spożycia .,Trzeba by takiego kabana najpierw złapać i wytrzebić a po 3 miesiącach wrócić i odstrzelić.,Na ten zapach nie ma siły nawet jakby położyć mięso z odyńca przed telewizorem i przez cały dzień odtwarzać kasetę z Kaszpirowskim to i tak będzie waniało knurem .,Na dodatek mięso odyńca odstrzelonego w czasie huczki to nawet nie nadaje się do kiełbasy ,gdyż niewielki dodatek takiego mięsa zasmrodzi zarówno kiełbasę jak i kołki na których się ją wędzi.,,Dużo zależy także od tego jak duże jest parcie i zapotrzebowanie na mięso z dzika .Miałem znajomych myśliwych z kół łowieckich gdzie na 25 strzelb strzelali w ciągu roku 10 dzików, w takich okolicznościach nawet najbardziej waniający knur jest prawdziwym rarytasem,..U mnie w rodzinie polowało 5 osób ., Na te 5 strzelb padało przez rok od 70 do 90 dzików.,Z tego średnio 80% lądowało w chłodni na skupie .,Mimo ,że było to w czasach kiedy mięso w Polsce sprzedawano na kartki.,