Zrobienie serwisu nosowi to pozbawienie go jego nosowatosci. Po co płacić większą kasę za nos i odrazu go kręcić obniżając jego wartość o 50-70% lepiej kupić ładny zegarek po serwisie. Kupowanie NOS ma sens gdy chcemy aby nosem pozostał, inaczej mija się to z celem. Gdy kupuję nie używany zegarek to wkładam go do wyłożonej, ciemnej szkatułki; czasem wyjmuję by nacieszyć oko. Może za 50 lat to będzie jeden z ostatnich nie używanych zegarków radzieckich, przecież teraz każdy chce kupić nosa, by go nasmarować. Rozumiem, że każdy może mieć inne zdanie, ale moje jest takie
Ale ja odpowiem Nos ma być nietknięty. Skoro ma 60 lat, to ma prawo nie działać z powodu zastania smarów. Jeśli zegarek jest serwisowany - bo się zastał, jeśli nie miał paska, ale go założono by ładnie wyszedł na zdjęciu, jeśli otwierano dekiel, by pokazać, że śrubki nie są odrapane, to przestaje być Nowy Stary Zapas.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.