Piramidy prestiżu to domena zgniłej zachodniej burżuazji. W ZSRR panowała wolność równość i braterstwo, w związku z czym każdy zegarek był równie dobry; jeden był dobry pod koszulę dla urzędnika segergujacego donosy, inny był dobry dla milicjanta, a Jeszcze inny był dobry dla bohaterskiego kosmonauta. Ale żaden nie był gorszy niż inne, bo wszystkie powstały z ciężkiej pracy radzieckiej klasy robotniczej.