Mój MAJSTER nie wziął ode mnie, za czyszczenie i przegląd nigdy ani grosza... bo nigdy nic mi nie naprawiał, najwyżej ocenił co jest nie tak Dał mi garść werków, pokazał kilka schematów i udzielił kilku lekcji, A; i dał mi swój nr. telefonu, gdy czegoś nie wiedziałem to dzwoniłem i pytałem Płacę mu gdy kupuję od niego zegarki lub części, często fabrycznie nowe rzeczy, z czasów ZSRR jak np. tarcza do rakiety kieszonki, lub stalowa amfa ośmiokątna w 100% oryginał (łącznie z wewnętrznym deklem i szkiełkiem), za 30 zł. Nauczył mnie bardzo dużo. Ed. chociaż mam świadomość, że wciąż g. wiem