Taki oto złocony Poljot trafił dziś w moje ręce. W latach chyba 70, mój wuj dostał go na komunię od swego ojca chrzestnego. Był używany kilka, kilkanaście lat resztę czasu przelezal na półce w szafce. Szkiełko należy przeczyscic, tarcza w świetnym stanie, koperta przetarta przy koronce. Poljota polozylem na twardej półce w aucie i przewiozlem kilkanaście kilometrów po naszych dziurawych drogach co zadziałało jak poczta ; zaczął działać i już kilka godzin trzyma czas punktualnie.