Apropo golonki - własnie żona gotuje ją dla mnie Tydzień temu oglądaliśmy program na jakimś kanale "Wiem co jem" było o pasztetach masakra jakaś co tam jest dawane i co jest tzw mięsem (skóry i odpady z porcji rosołowych) do tego sam tłuszcz i ulepszacze Wczoraj kupiła składniki - wątróbkę , udka z kurczaka , słoninka , warzywa i troche naturalnych przypraw - ugotowane upieczone i zmielone potem z powrotem do piekarnika na dnie foremki cieniutkie paseczki słoniny a na górę paseczki boczku.Dzisiaj jadłem ....naprawdę czegoś lepszego nie jadłem od dawna po prostu pycha A kosztowało nas to około 15-17zł plus pieczenie miksowanie (jakieś grosze) za około 1.5kg pasztetu a raczej zapiekanko/pasztetu Polecam zrobienie czegoś takiego samemu odechce się wam kupnych drobiowych mas paszteto podobnych