Rakietka fajna i warta rozważenia. Z jednej strony masz rację Krzysiek w tym co napisałeś, ale pewnie smartwatcha ma i nie oczekuje drugiego. Z drugiej strony wiem, że jest wychowywany w duchu poszanowania tradycji, starszych, etc. Jestem specyficznym chrzestnym, w pewnym sensie z przypadku. Kumplowi cała rodzina rozjechała się po świecie i poprosił mnie bym został chrzestnym pomimo tego, że z KK mam tyle wspólnego, że księdzu mówię "dzień dobry". Kolegom się nie odmawia, no chyba że żona zabroni:) Wiem, że chrześniak jest dość grzecznym, poukładanym dzieciakiem (widujemy się przeciętnie co dwa lata) i nie ma jakichś wygórowanych oczekiwań. Jego rodzice też, prosili nawet bym nie kupował tak drogiego prezentu a coś symbolicznego, ważne żebym przyjechał (mam około 700 km). I to w sumie tyle. Dzięki Tobie i Wam za zaangażowanie.