Kupię radziecki lub polski zegarek do 950 zł. Mógłby być też jakiś klimatyczny Prim.
Może być klasyk, albo coś nowego - np Gerlach, lub coś podobnego z radzieckich.
Zegarek najlepiej mechaniczny.
Nie mam szczególnych preferencji, wyjaśniam o co mi chodzi: Odchodzę z firmy, koleżanki i koledzy zrobili zrzutkę i zebrali trochę ponad 1000 zł. Wiedzą, że chciałbym zegarek, oni nie wiedzą jaki. Zbieram głównie radziecki, szwajcarskie i polskie vintage, ale coś z nowości polskich mogłoby być. Podałem 950 zł, bo w przypadku gładkiego dekielka chcą umieścić grawer.
Pomóżcie, kiedyś się udało i na komunię mojego chrześniaka kupiłem Gerlacha Navigatora, koledze fajnego Tissela.
Jak macie zaufanego sprzedawcę na jakimś portalu i ma on coś ciekawego, to proszę o info.