Takie przypadkowe wpadensy. Nic specjalnego, chociaż Pobiedy z lat 50 to już dawno nie widziałem. Tylko kiedyś trzeba jej szkło wypolerować i sekundnik podmienić.
Jeszcze były złocone ze zlota tarczą, srebrny z rzymskimi cyfram i rzadki z granatową tarczą i ringiem. Od tego modelu zaczęła się moja przygoda z zegarkami. Ten ze srebrna tarczą i czarnym ringiem to niestety składak.
Stan ładny, ale koronka dziwnie odstaje, jakby wałek był za długi. Generalnie ten Łucz to popularny model i moim zdaniem cena za wysoka. Rozumiem, że szukasz takiego dokładnie Łucza?
Jeżeli nie, a ma być to jeden z nielicznych zegarków do noszenia na codzień, to polecam coś w stalowej kopercie. Nie wiem, może jakiś Poljot 55g...
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.