Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Andrzej Wachowicz

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1683
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Andrzej Wachowicz

  1. Niniejszym postem chcialbym zakonczyc sprawe skrzynki zegara potraktowanej kwasem solnym. Zdjecia ponizej przed i po Na zdjeciach tych widac tez szczeliny laczenia boczkow, gdzie ewentualnie moglyby sie umiejscowic drobinki HCl uwidocznione na zdjeciu w poscie #727. Podzielam przekonanie kolegi "taranta", ze te drobinki nie doleca do mechanizmu, ktory jest wewnatrz skrzynki. Natomiast jesli chodzi o drewno to raczej jestem spokojny. Moja decyzja odnosnie skrzynki, zostawiam ja taka jaka jest, ale pociagnalem temat ewentualnej neutralizacji kwasu solnego i zrobilem testy. 1. kolega "fibo" proponowal jakas zasade, wzialem NaOH ( wodorotlenek sodu ) NaOH + HCl = NaCl +H2O wodorotlenek sodu rozpuszcza sie w wodzie, ale trzeba lekko podgrzac. Jest to roztwor. Gdy wlozylem palce do roztworu poczulem sliskosc tego roztworu, a potem trudno mi bylo go zmyc z palcow. Majac na uwadze szczeliny miedzy boczkami, gdzie musialbym go umiescic, odrzucilem NaOH. 2. kolega "kiniol" zaproponowal sode oczyszczona NaHCO3 wodoroweglan sodu NaHCO3 + HCl = NaCl + H2O + CO2 wodoroweglan sodu w wodzie sie nie rozpuszcza, tworzy zawiesine. Dostarczenie tej zawiesiny w glab szczelin miedzy boczkami wydaje mi sie trudne i klopotliwe. Odrzucilem NaHCO3 3. kolega Piotr Ratynski zaproponowal weglan sodu Na2CO3 Na2CO3 + 2HCl = 2NaCl + H2O + CO2 weglan sodu rozpuszcza sie w wodzie, ale trzeba go lekko podgrzac. Jest roztworem. Test palcami przeszedl pomyslnie, poza tym, poniewaz zaaplikuje go wiecej niz potrzeba na zneutralizowanie HCl, pozostalosc latwo wietrzeje. A wiec wybralem weglan sodu. Zrobilem test. Na drobinki HCl ( test w poscie #727 ) polozylem krople wodnego roztworu weglanu sodu, ponizej na zdjeciu efekt jak widac mimo tak latwego dostepu nie udalo mi sie zneutralizowac wszystkich drobinek HCl. Aby ten roztwor dobrze umiescic w szczelinach drewnianych musialbym chyba uzyc strzykawki, ktorej nie mam, a i tak nie mialbym gwarancji, ze wszystkie drobiny HCl zneutralizowalem, a wiec podtrzymuje moja decyzje i skrzynke zostawiam w takim stanie jak jest. Mam nadzieje, ze nie zanudzilem. pozdrawiam
  2. Nie daje mi spokoju ten kwas solny. Zrobilem test: na czarna folie PE polozylem krople roztworu HCl i poczekalem az wyschnie. Rezultat. Zdjecie ponizej Jak widac po plynnym roztworze HCl pozostaly bialawe drobiny, krysztalki czy cos innego. Jak przecieralem boczki i front zegara z zewnatrz to te drobiny na powierzchni plaskiej raczej nie pozostaly bo wycieralem sucha szmatka, ale w szczelinach pomiedzy klejonymi boczkami pewnie zostaly. W tych drobinach zawarty jest pewnie chlor w jakiej postaci nie wiem, ale jak napisalk kolega "namor" wlasnie ten chlor moze miec negatywny wplyw na stalowe oski mechanizmu umieszczonego wewnatrz skrzynki. Jak te drobinki dostana wody np. z wilgotnego powietrza to przejda w stan plynny i chlor latwiej bedzie przechodzil do atmosfery ( powietrza ) i poprzez dyfuzje docieral do stalowych elementow mechanizmu zegara? To co taraz, zostawic? Czy probowac NaHCO3 a moze NaOH ?
  3. Czuje sie "malutki", ale dziekuje serdecznie kolegom za zainteresowanie i duza porcje wiedzy. Za rada kolegi "fibo", zostawie zawieszke w takim stanie jak jest, tylko przemyje w benzynie i przetre WD40. dzieki, pozdrawiam
  4. Zamontowalem stalowa druciana szczotke w tokarce i proces usuwania tego "rudego" przebiegl szybciej niz szczoteczka "szklana" ( za delikatna do tego ), ale w pewnym momencie dochodzisz do "sciany" i stalowa szczoteczka zaczyna jakby nablyszczac zawieszke i nic nie zdejmuje z powierzchni. wyglada to teraz tak Pytanie: czy nowa zawieszka w momencie montowania jej w fabryce u GB byla koloru nowego stalowego gwozdzia? Chyba tak . A czy my musimy ja teraz doprowadzic do takiego koloru? Chyba nie. W jakim kolorze ja zostawic? Kolega "namor" proponuje: "Co do zawieszki pordzewiałej najprościej oczyścić szczotką drucianą podgrzać do czerwoności aż rdza zamieni się w tlenek żelaza nasączyć najlepiej olejem lnianym i czekać aż wyschnie (dni!)." czyli ta zawieszke zdjecie wyzej teraz podgrzac do czerwonosci, ostudzic? czy nie? i wrzucic do pojemnika z olejem. A kolor jaki otrzymamy bedzie chyba ciemny, nie koloru stalowego. No nie wiem, co zrobic. W kazdym razie dziekuje kolego "dziadek" za opinie. W momencie pisania tego postu nie moglem przeczytac Twojego postu kolego "fibo", zrobilem to potem, takze i Tobie dziekuje za opinie, ale w dalszym ciagu mam pytania jak wyzej.
  5. To znowuz ja. Mam nadzieje,ze nie zanudzam Zawieszke stalowa tego zegara trzeba odrdzewic. Wszyscy sie z tym zgadzaja , ale jak? Nie jestem gotow do odrdzewiania elektrolitycznego, ale przypomnialem sobie, ze mam gdzies w moim "balaganie" jakis roztwor kwasu ortofosforowego ( H3PO4 ) Znow kwas , w jakim stanie zuzycia i stezenia tego oczywiscie nie pamietam. Stan wyjsciowy zawieszki zdjecie ponizej wrzucilem ta zawieszke na dwa dni do tego roztworu, dzisiaj wyjalem, przesuszylem i zaczalem szczotkowac szczoteczka "szklana", jest na zdjeciu wyglada to tak, zdjecie ponizej Pytanie : Co mam dalej robic? Przeszczotkowac, zanurzyc w kwasie, osuszyc, przeszczotkowac, zanurzyc w kwasie, osuszyc itd az........do skutku?
  6. @fibo Masz racje, mam mnostwo uciechy z eksperymentow i jednak przejmuje sie ewentualnym dlugoterminowym dzialaniem kwasu solnego na powierzchnie zegara mimo tego , ze oddzialywanie tego kwasu nie bylo dlugie a kwas nie byl stezony ( kwas jest jednak kwasem ), dlatego postanowilem zostawic zegar tak jak jest, uruchomic mechanizm, powiesic na scianie i obserwowac.
  7. Skrzynke potraktowana roztworem kwasu solnego obejrzalem dzisiaj bardzo dokladnie i nic zlego nie zauwazylem, a wrecz odwrotnie, pozbylem sie tego brzydkiego nalotu i skrzynka prezentuje sie calkiem, calkiem ukazujac oryginalna politure i bejce oraz historie zdjecie ponizej Wnioski: Moim zdaniem nic zlego skrzynce zegara nie zrobilem, a wrecz w bardzo krotkim czasie ( kilkanascie sekund na kazdy boczek i front ) pozbylem sie tego brudnego, brzydkiego nalotu. Skrzynke zostawiam w takim stanie jaki jest - nie bede kladl ani wosku, ani terpentyny czy przemywal denaturatem czy innym alkoholem. Teraz zajme sie stalowym zardzewialym wieszakiem a potem mechanizmem.
  8. Dzisiaj rano zrobilem test. Wczoraj na znanym juz tutaj kawalku drewna dolozylem politure ( czarna ) oraz dwa woski jasny i ciemny oraz namoczylem boki drewna terpentyna. Dzisiaj po jednodniowym schnieciu drewno wyglada tak - zdjecie ponizej - do testu dolaczylem kawalek mosiadzu i gwozdz. a teraz to wszystko zanuzylem w kilku % roztworze kwasu solnego po kilkuminutowym moczeniu wyjalem drewno, przeplukalem woda i wysuszylem. Podczas moczenia drewna w kwasie solnym nie zauwazylem zadnych babelkow czy zabarwien kwasu, ani innych reakcji wizualnych, sluchowych i zapachowych. Jedyna ujemna reakcja bylo to, ze gwozdz stalowy lekko zciemnial, ale bylo to do przewidzenia. Stal nie lubi kwasu solnego. Z mosiadzem, drewnem, politura, klejami, bejca i terpentyna nic sie nie stalo ( w kazdym razie nic nie zauwazylem ). zdjecie ponizej
  9. No co ja moge powiedziec? Tylko serdecznie podziekowac za bardzo fachowa wypowiedz i przekazanie nam duzej porcji swojej wiedzy. Dziekuje i pozdrawiam
  10. tego sie spodziewalem i co teraz?
  11. Panowie dziekuje za cenne uwagi. Wzialem sie do roboty, a teraz efekty. Ciepla woda z plynem do mycia naczyn, szmatka tarlem potem sucha szmatka, efekty ponizej: woda, boczek pod spodem zegara ( boczkow jest osiem ) woda, boczek na gorze zegara i ten nalot mnie zdenerwowal, a poniewaz nie zawsze potrafie utrzymac nerwy na wodzy i zaczynam sie spieszyc i popelniam bledy, majac to na uwadze dalem sobie spokoj, ale nie na dlugo bo sie strasznie niecierpliwilem i wymyslilem: kwas solny! Rozrobilem kilku procentowy roztwor , na oko jak to sie mowi i potraktowalem nim ten sam boczek co zdjecie wyzej kiedy zobaczylem efekt potraktowalem cala skrzynke tym roztworem. I teraz czekam z niecierpliwoscia na Wasze opinie
  12. Moze tylko odkrece , potraktuje nafta i wytre. Moja dewiza renowacji: maksimum oryginalu i historii. Dzieki, jak cos zdzialam zalacze zdjecia.
  13. @fibo, @Mariusz "a inni starannie i delikatnie myją z brudu, zachowując znaki czasu" "Ja bym chyba zrobił jak Mariusz radzi- najpierw umył delikatnie denaturatem (chyba nawet pierwsze mycie bym zrobił wilgotną szmatką, czy gąbką przy pomocy wody z płynem, wycierając szybko umyte powierzchnie do sucha), liczyłbym na to, że denaturat usunie resztę i troszeczkę rozmaże powierzchnię, zacierając ewentualne minimalne braki i plamki, potem bym to zawoskował, wypolerował i finał. Moim zdaniem tak powinno zostać." i tak zrobie dziekuje i jeszcze jedno co z uchwytem? odrdzewiac?
  14. Zalaczam dodatkowe zdjecia dla lepszego rozeznania. Widac na nich, ze tylko boki i front byl czyms potraktowany. Trzecie zdjecie zrobione od wewnatrz. Widac na nim bezel i jego mocowanie oraz na krawedzi jakas ciemna " maz", ze sie tak wyraze.
  15. I na koniec Szanowni Panowie ( przepraszam Panie za ich pomijanie jesli to czytaja ) jak ta skrzynke odswiezyc? Wykonczenienie tej skrzynki front i boki: co to jest bejca? politura matowa? Co mam z tym zrobic? delikatnie przecierac wilgotna ciepla szmatka z plynem do mycia naczyn? a potem ? Nie wiem.
  16. @kiniol wywnioskowalem to po kolorze i ziarnistosci kleju na zdjeciu ponizej widac ( moze nie najlepiej, ale gdy je robilem nie zdawalem sobie sprawy, ze moze byc ono wazne, a w tej chwili nie moge powtorzyc zdjec bo skrzynka sklejona i kleju juz nie widac ) mozna sie dopatrzyc trzech pionowych paskow, pierwszy z lewej to drewno ktore sie odkleilo od drugiego drewna, ktore widac na trzecim pasku od lewej. Posrodku jest drugi pasek jest to miejsce sklejenia pierwszego kawalka drewna z drugim kawalkiem drewna, a jest ono odsloniete bo obydwa kawlki drewna sa lekko odsuniete i widac miejsce sklejenia a teraz ponizej zdjecie kleju kazeinowego teraz rozrobionego na potrzeby postu w tym temacie
  17. @Piotr Ratynski "Jednak uciążliwe przygotowywanie i stosowanie kleju stolarskiego praktycznie uniemożliwia jego użycie w produkcji przemysłowej, dlatego stosuje się tutaj kleje kazeinowe" I jak zwykle wyjasnienie Piotra mnie przekonalo. Ten zegar byl w produkcji przemyslowej. Dziekuje
  18. @krzykon1 No tak, ale w 1911 roku nie bylo Pattex'a, tylko klej kostny i kazeinowy i moze jakis inny nie wiem , a wybrano kazeinowy. Bo co ? byl wtedy tanszy? Nie trzeba bylo go podgrzewac i byl wolny ( nie wymagal pospiechu i nieomylnosci przy pracy ) ?, byl wodny i latwo mozna bylo go usunac mokra sciereczka?
  19. @kiniol Wszystko sie zgadza co napisales. Tylko nie daje mi spokoju to, ze oryginalne klejenie bylo zrobione klejem kazeinowym?
  20. Niniejszym, chcialbym dokonczyc sprawe klejenia skrzynki GB. Otoz skleilem ja uzywajac kleju wspolczesnego Pattex Classic D2. Skrzynka sklejona, kleju nie widac, ale mam lekki dyskomfort, poniewaz oryginalny klej byl klejem kazeinowym. Poszedlem do drogerii i kupilem na przyszlosc klej kostny i kazeinowy. Na zdjeciu ponizej po lewej stronie klej kostny, a po prawej kazeinowy, w srodku Pattex D2. jeden dzien pozniej, kleje twarde Najtanszy jest Pattex, potem 1,4 razy drozszy klej kostny i 3 razy drozszy klej kazeinowy.Klej kostny jest szybki i potrzebuje ciepla. Klej kazeinowy i Pattex sa wolne ( jest czas na ustawienie i poprawki ) i mozna nimi pracowac na zimno ( temperatura pokojowa ). wszystkie 3 kleje sa wodne.
  21. I to wytlumaczenie do mnie przemawia! Dziekuje P.S. Czyli dnia 17 IX 1911 mlody czlowiek dostal na swoje 28 urodziny ( data urodzin zapisana wewnatrz skrzynki ) zegar, aby nie spoznial sie do fabryki.
  22. Zegarmistrze mieli zwyczaj datowania swojej pracy. OK. W tym przypadku nie chcial skrobac daty na pelnej plycie mechanizmu to napisal ja na skrzynce. OK. Àle dlaczego ta data jest o 28 lat starsza od mechanizmu ?, kiedy w przypadku, gdyby zegarmistrz oryginalny od zegara mechanizm zamienil na nowy to powinna ona byc niewiele mlodsza od mechanizmu. Ciekawe od kiedy produkowano takie zegary? Czyzby np od 1883 roku? A moze ta data na skrzynce to jakas zmylka? W dalszym ciagu nie rozumiem.
  23. Witam Szanownych restauratorow skrzyn starych zegarow. Jestem tu po raz pierwszy i prosze o porade. Otoz mam Rund Uhr Gustav Becker z okolo 1911 roku. Zdjecie skrzyni ponizej Skrzynia jest rozklejona w kilku miejscach Zdjecie ponizej Moje pytanie brzmi: jakiego kleju powinienem uzyc. Myslalem o kleju kostnym, ale moze to jest kazeinowy albo nie wiem co? Nie mam wiedzy ani doswiadczenia w tym temacie. pozdrawiam wiecej zdjec tego zegara tutaj: http://zegarkiclub.pl/forum/topic/50852-galeria-gustava-beckera/page-48
  24. No to mam problem, obejrzalem dokladniej skrzynke zegara i znalazlem cos takiego mechanizm z 1911 a skrzynka z 1883? Nie rozumiem
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.