-
Liczba zawartości
1674 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Andrzej Wachowicz
-
Gustav Becker Wand Uhr tani bez numeru Uruchomienie
Andrzej Wachowicz odpowiedział Andrzej Wachowicz → na temat → KĄCIK ZEGARMISTRZOWSKI
c.d. po rozebraniu mechanizmu i jego umyciu przyszla kolej na bebny ze sprezynami Przy wyciaganiu sprezyny uzywam szczypiec okraglych sprezyne czyszcze tylko szmatka, nie uzywam myjki ultradzwiekowej Zakladanie sprezyny opisywalem tutaj: http://zegarkiclub.pl/forum/topic/131253-gustav-becker-rund-uhr-nr-1795734-uruchomienie/page-1 w poscie #5, ale nie napisalem jak zakladam dekiel, niestety nie mam praski wiec uzywam mlotka w zestawie ponizej jak na zdjeciu Obydwa bebny chodu i bicia sa takie same, wymiary sprezyny: wysokosc 19mm, grubosc 0,4mm oraz srednic wewnetrzna bebna 45mm czyli oznaczenie wyglada tak 19x0,4x45 Z pierwszym bebnem poszlo latwo, niestety z drugim nie, co widac doskonale na zdjeciach ponizej I teraz mam 3 mozliwosci: 1. zostawic zaczep - a jak peknie, a peknie, strace na reputacji 2. zamowic nowa sprezyne - kosztuje to czas i pieniadze 3. zrobic nowy zaczep - sprezyna bedzie tylko troche krotsza Oczywiscie wybralem trzecia mozliwosc, a wiec imadlo, palnik, laubzega, pilnik i do roboty efekty mojej pracy ponizej Kiedys tutaj : http://zegarkiclub.pl/forum/topic/107137-jak-zrobic-sprezyne-zapadkowa-ze-sprezyny-napedowej/ opisywalem jak ze sprezyny zrobic sprezyne zapadki Obydwa bebny gotowe. I na koniec zwracam uwage,ze beben nie jest calomosiezny. Patrz zdjecie ponizej c.d.n. -
Gustav Becker Wand Uhr tani bez numeru Uruchomienie
Andrzej Wachowicz odpowiedział Andrzej Wachowicz → na temat → KĄCIK ZEGARMISTRZOWSKI
a tego nie wiedzialem, myslalem, ze w 1933 dziekuje -
Probowalem tutaj: http://zegarkiclub.pl/forum/topic/50852-galeria-gustava-beckera/page-53 W Galerii Gustava Beckera dowiedziec sie cos wiecej o tym zegarze, ale nic e tego nie wyszlo. Wedlug mojej malej wiedzy, sadze, ze jest to zegar z okresu wielkiego kryzysu 1929-1933. Sygnatury na tarczy i plycie ponizej przy okazji podaje wymiary tarczy, wewnetrzna 85mm, calosc 145mm. Do zdejmowania wskazowek uzywam dzwigienek jak na zdjeciu ponizej a teraz krotka seria zdjec ukazujaca etapy "rozbierania" mechanizmu na zdjeciu powyzej widac moje ulubione szczypce, nieodzowne do wyjmowania i wkladania kolkow na zdjeciu powyzej specjalnie pokazuje i uczulam wszystkich kolegow, uzywajcie pojemnikow na czesci! c.d.n.
-
@przsum4901 spojrz tutaj: http://www.passion-reveils.fr/wp/la-sagas-des-marques/japy/ pozdrawiam
-
Przyszedl do mnie sasiad z zegarem, z prosba o jego uruchomienie. Troche mi wstyd ( chyba nawet bardzo ), ze w temacie dumnie brzmiacym "Galeria Gustava Beckera" wstawiam zdjecia tak taniej masowki, ale .... jest to chyba jednak Gustav Becker. Prosze szanownych kolegow o wiecej informacji na temat tego zegara. Jakies zdjecie katalogowe? Z gory dziekuje. P.S. Nie chcialem otwierac nowego tematu.
-
Mysle, ze to sfrezowanie sygnatury GB i moze nie tylko, ale wszystkich niemieckich dotyczylo zegarow po I wojnie swiatowej, kiedy to Niemcy na rynku francusko belgijskim byly "be".
-
No tak ,bo nikt na nie krzywo nie patrzy
-
Dlaczego? Bo maja lepsze drewno ? Bo sa prostsze w formie, nie maja za duzo elementow wystajacych ?
-
a jak sobie kupie w skrzynce drewnianej, albo wiszacego , to co ?
-
teoretycznie powinnismy sie uczyc na bledach innych, niestety tak nie jest
-
@Piotr Ratynski Dziekuje za droge postepowania, skorzystam jak trafi mi sie skrzynka, ze bede musial zastartowac od zera. Preparaty firmu Starwax sa rzeczywiscie dobre, co prawda jeszcze ich nie uzywalem, ale takie sluchy chodza. W przypadku tej skrzyni chodzilo mi o zachowanie oryginalnej politury i rzeczywiscie przed zastosowaniem kwasu solnego powinienem zastosowac amoniak tak jak radzil mi kolega "Mariusz" No coz tylko ten nie popelnia bledow kto nic nie robi, ale to tez nie jest pewno bo moze to jest najwiekszy blad pozdrawiam
-
@Mariusz nie znalazlem http://bondo.com/products chyba rzeczywiscie przestali produkowac
-
@Mariusz, @kiniol wszystko sie zgadza co piszecie. Amoniak zanotowalem. Co moge powiedziec na swoja obrone? Skrzynka tego zegara to moja pierwsza skrzynka, ktora chcialem doprowadzic do "porzadku". Odczuwam brak wiedzy i doswiadczenia, ale gdzie jak nie na tutejszym forum moge szukac pomocy?, za ktora serdecznie dziekuje. pozdrawiam
-
Dobrze, ciepla woda z plynem do mycia naczyn nie pomogla. To co powinienem wtedy zrobic? Jakie srodki uzyc?
-
@tarant Umawiamy sie. Za kilka lat wroce do tego tematu i przekaze o tym nowe informacje.
-
@kiniol No dobrze. NIE MOZNA. pozdrawiam
-
Czyli jednak mozna uzywac kwasu solnego przy renowacji skrzyn zegarow, ale trzeba robic to z rozsadkiem i uwazac na ewentualne sole, ktore "robi" kwas solny, aby potem podczas dalszej "obrobki" chemicznej skrzynki nie bylo jakis wykwitow. dziekuje Piotrze
-
No,no tzn. poniewaz kwas solny ( kwas chlorowodorowy ) HCl jest roztworem wodnym gazowego chlorowodoru czyli w butelce z napisem kwas solny o jakims tam stezeniu plyn, ktory sie tam znajduje to jest HCl+H2O czyli jak otworzymy butelke to woda wyparuje, gaz chlorowodorowy uleci i zostanie nic ( jakies tam sole z powietrza ) !? Czyli neutralizowac kwas solny mozna tylko wtedy, jesli on jest roztworem? Czyli obecnie w skrzynce zegara NIE MA zadnego kwasu solnego czyli cale te moje dywagacje nie maja zadnego znaczenia! Skrzynka jest czysta!, ze tak powiem. pozdrawiam Piotrze
-
Niniejszym postem chcialbym zakonczyc sprawe skrzynki zegara potraktowanej kwasem solnym. Zdjecia ponizej przed i po Na zdjeciach tych widac tez szczeliny laczenia boczkow, gdzie ewentualnie moglyby sie umiejscowic drobinki HCl uwidocznione na zdjeciu w poscie #727. Podzielam przekonanie kolegi "taranta", ze te drobinki nie doleca do mechanizmu, ktory jest wewnatrz skrzynki. Natomiast jesli chodzi o drewno to raczej jestem spokojny. Moja decyzja odnosnie skrzynki, zostawiam ja taka jaka jest, ale pociagnalem temat ewentualnej neutralizacji kwasu solnego i zrobilem testy. 1. kolega "fibo" proponowal jakas zasade, wzialem NaOH ( wodorotlenek sodu ) NaOH + HCl = NaCl +H2O wodorotlenek sodu rozpuszcza sie w wodzie, ale trzeba lekko podgrzac. Jest to roztwor. Gdy wlozylem palce do roztworu poczulem sliskosc tego roztworu, a potem trudno mi bylo go zmyc z palcow. Majac na uwadze szczeliny miedzy boczkami, gdzie musialbym go umiescic, odrzucilem NaOH. 2. kolega "kiniol" zaproponowal sode oczyszczona NaHCO3 wodoroweglan sodu NaHCO3 + HCl = NaCl + H2O + CO2 wodoroweglan sodu w wodzie sie nie rozpuszcza, tworzy zawiesine. Dostarczenie tej zawiesiny w glab szczelin miedzy boczkami wydaje mi sie trudne i klopotliwe. Odrzucilem NaHCO3 3. kolega Piotr Ratynski zaproponowal weglan sodu Na2CO3 Na2CO3 + 2HCl = 2NaCl + H2O + CO2 weglan sodu rozpuszcza sie w wodzie, ale trzeba go lekko podgrzac. Jest roztworem. Test palcami przeszedl pomyslnie, poza tym, poniewaz zaaplikuje go wiecej niz potrzeba na zneutralizowanie HCl, pozostalosc latwo wietrzeje. A wiec wybralem weglan sodu. Zrobilem test. Na drobinki HCl ( test w poscie #727 ) polozylem krople wodnego roztworu weglanu sodu, ponizej na zdjeciu efekt jak widac mimo tak latwego dostepu nie udalo mi sie zneutralizowac wszystkich drobinek HCl. Aby ten roztwor dobrze umiescic w szczelinach drewnianych musialbym chyba uzyc strzykawki, ktorej nie mam, a i tak nie mialbym gwarancji, ze wszystkie drobiny HCl zneutralizowalem, a wiec podtrzymuje moja decyzje i skrzynke zostawiam w takim stanie jak jest. Mam nadzieje, ze nie zanudzilem. pozdrawiam
-
Nie daje mi spokoju ten kwas solny. Zrobilem test: na czarna folie PE polozylem krople roztworu HCl i poczekalem az wyschnie. Rezultat. Zdjecie ponizej Jak widac po plynnym roztworze HCl pozostaly bialawe drobiny, krysztalki czy cos innego. Jak przecieralem boczki i front zegara z zewnatrz to te drobiny na powierzchni plaskiej raczej nie pozostaly bo wycieralem sucha szmatka, ale w szczelinach pomiedzy klejonymi boczkami pewnie zostaly. W tych drobinach zawarty jest pewnie chlor w jakiej postaci nie wiem, ale jak napisalk kolega "namor" wlasnie ten chlor moze miec negatywny wplyw na stalowe oski mechanizmu umieszczonego wewnatrz skrzynki. Jak te drobinki dostana wody np. z wilgotnego powietrza to przejda w stan plynny i chlor latwiej bedzie przechodzil do atmosfery ( powietrza ) i poprzez dyfuzje docieral do stalowych elementow mechanizmu zegara? To co taraz, zostawic? Czy probowac NaHCO3 a moze NaOH ?
-
Czuje sie "malutki", ale dziekuje serdecznie kolegom za zainteresowanie i duza porcje wiedzy. Za rada kolegi "fibo", zostawie zawieszke w takim stanie jak jest, tylko przemyje w benzynie i przetre WD40. dzieki, pozdrawiam
-
Zamontowalem stalowa druciana szczotke w tokarce i proces usuwania tego "rudego" przebiegl szybciej niz szczoteczka "szklana" ( za delikatna do tego ), ale w pewnym momencie dochodzisz do "sciany" i stalowa szczoteczka zaczyna jakby nablyszczac zawieszke i nic nie zdejmuje z powierzchni. wyglada to teraz tak Pytanie: czy nowa zawieszka w momencie montowania jej w fabryce u GB byla koloru nowego stalowego gwozdzia? Chyba tak . A czy my musimy ja teraz doprowadzic do takiego koloru? Chyba nie. W jakim kolorze ja zostawic? Kolega "namor" proponuje: "Co do zawieszki pordzewiałej najprościej oczyścić szczotką drucianą podgrzać do czerwoności aż rdza zamieni się w tlenek żelaza nasączyć najlepiej olejem lnianym i czekać aż wyschnie (dni!)." czyli ta zawieszke zdjecie wyzej teraz podgrzac do czerwonosci, ostudzic? czy nie? i wrzucic do pojemnika z olejem. A kolor jaki otrzymamy bedzie chyba ciemny, nie koloru stalowego. No nie wiem, co zrobic. W kazdym razie dziekuje kolego "dziadek" za opinie. W momencie pisania tego postu nie moglem przeczytac Twojego postu kolego "fibo", zrobilem to potem, takze i Tobie dziekuje za opinie, ale w dalszym ciagu mam pytania jak wyzej.
-
To znowuz ja. Mam nadzieje,ze nie zanudzam Zawieszke stalowa tego zegara trzeba odrdzewic. Wszyscy sie z tym zgadzaja , ale jak? Nie jestem gotow do odrdzewiania elektrolitycznego, ale przypomnialem sobie, ze mam gdzies w moim "balaganie" jakis roztwor kwasu ortofosforowego ( H3PO4 ) Znow kwas , w jakim stanie zuzycia i stezenia tego oczywiscie nie pamietam. Stan wyjsciowy zawieszki zdjecie ponizej wrzucilem ta zawieszke na dwa dni do tego roztworu, dzisiaj wyjalem, przesuszylem i zaczalem szczotkowac szczoteczka "szklana", jest na zdjeciu wyglada to tak, zdjecie ponizej Pytanie : Co mam dalej robic? Przeszczotkowac, zanurzyc w kwasie, osuszyc, przeszczotkowac, zanurzyc w kwasie, osuszyc itd az........do skutku?
-
@fibo Masz racje, mam mnostwo uciechy z eksperymentow i jednak przejmuje sie ewentualnym dlugoterminowym dzialaniem kwasu solnego na powierzchnie zegara mimo tego , ze oddzialywanie tego kwasu nie bylo dlugie a kwas nie byl stezony ( kwas jest jednak kwasem ), dlatego postanowilem zostawic zegar tak jak jest, uruchomic mechanizm, powiesic na scianie i obserwowac.
-
Skrzynke potraktowana roztworem kwasu solnego obejrzalem dzisiaj bardzo dokladnie i nic zlego nie zauwazylem, a wrecz odwrotnie, pozbylem sie tego brzydkiego nalotu i skrzynka prezentuje sie calkiem, calkiem ukazujac oryginalna politure i bejce oraz historie zdjecie ponizej Wnioski: Moim zdaniem nic zlego skrzynce zegara nie zrobilem, a wrecz w bardzo krotkim czasie ( kilkanascie sekund na kazdy boczek i front ) pozbylem sie tego brudnego, brzydkiego nalotu. Skrzynke zostawiam w takim stanie jaki jest - nie bede kladl ani wosku, ani terpentyny czy przemywal denaturatem czy innym alkoholem. Teraz zajme sie stalowym zardzewialym wieszakiem a potem mechanizmem.
