Przyglądam i przysłuchuję się tym rozmowom i dywagacjom na temat wyglądu nowych rolexów i... naprawdę się dziwię. Temat to Klub miłośników czasomierzy marki Rolex, a tu sama krytyka ! A gdzie zachwyt i podziw??? Wielu by poprawiało wytwórcę, szczotkowalo bransolety, zmieniało je na paski, gumy itp. A po co? Albo wieczne narzekania na za szerokie (?) indeksy w 116334 czy 116334. Jakie za szerokie? Śmiech na sali . W Seiko to są szerokie indeksy, że się prawie stykają. Nikomu, powtarzam NIKOMU NIE UDA się zrobić zegarka idealnego, a taki próbują tworzyć niektórzy Koledzy. Jakiś czas termu tu pisałem, że Rolex miał na celu to, żeby jego zegarki się świeciły, PO TO wyprodukowali sobie ten rodzaj stali, taki, którego nie używa inna manufaktura (chyba), no i to że wielu ludziom nie odpowiadało, że Rolex taki drogi, a wygląda na Seiko 5, dlatego nowe modele SPORTOWE od kilku lat mają akcenty bardziej polerowane, świecące. Ale znowu, jakie to akcenty biżuteryjne, że bransoleta wypolerowana? Śmieszne. Biżuteria to diamenty, masa perłowa itp.. Po co tworzyć, poprawiać niezłe, trzeba UŻYWAĆ i się cieszyć. Po to jest tyle modeli, żeby znaleźć coś dla siebie, niekoniecznie 1jeden model. Albo sobie zmieniać co jakiś czas. A nie tylko: " ja bym takiego nie kupił, bo brak mu spójnośći.. " albo " tego bym kupił bo wszystkie elementy są spójne..." Jakie spójne lub niespójne? Spójne w czym, niespójne pod jakimn względem? Tym zajmują się dizajnerzy, bardzo dobrze opłacani, artyści w tworzeniu opakowań mechanizmów. I często te modele kontrowersyjne lub mówiąc inaczej ODWAŻNE zdobywają rynek lub stanowią o wizerunku marki. Niedługo północ i 2017 więc wszystkim Kolegom życzę - pomyślności, powodzenia, zdrowia, i mniej może eksperymentowania, a więcej radości z nowych czasomierzy . Pozdrawiam