Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

zadora972

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    179
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez zadora972

  1. Gratulacje! Mam też takiego, ale coś go boli bo czasem potrafi stanąć i nie wiem co mu może dolegać. Mają one jeszcze tę cechę, że piknie mechanizm pracuje, zupełnie inny dźwięk niż w klasycznym mechaniku.
  2. Swietna ta Twoja Zaria - powodzenia w poszukiwaniu dekla.
  3. Za nisko jest na kole godzinowym, zrobię jak piszesz, a z woreczkiem strunowym to świetny patent.
  4. Mam problem ze zbyt nisko osadzoną wskazówką godzinową w Poljocie 55g - delikatnie porysowała tarczę , więc muszę ją podnieść. Jak sobie z tym radzicie, bo ja robię to tak że zdejmuję wszystkie wskazówki i je poprawnie już zakładam, ale tu z uwagi na lumę na wskazówkach trochę się tej operacji boję, bo już raz spartoliłem piękną ale i kruchą bardzo lumę na wskazówkach Amfibii. Ten Poljot ma lumę w świetnym stanie i jej ubytek mocno by zabolał. Czy to dobry pomysł by podnieść samą godzinową (jak jest miejsce między nią a minutową) bez ściągania wskazówek czy też to pomysł kiepski?
  5. Takiego udało mi się trafić, wygląda na oryginał w całości i to jeszcze w świetnym jak dla mnie stanie (cała luma na wskazówkach i indeksach, ładna tarcza), poza szkiełkiem które wypoleruję.
  6. Jak dobrze rozumiem to wskazówki z brudem na lumie czyścisz również acetonem ? Czy aceton nie uszkadza lumy i czy rozpuszczony brud nie wsiąka w lumę , tym samym ją przebarwiając? Po kąpieli wskazówek w acetonie czy czyścisz/zabezpieczasz? wskazówki jeszcze jakoś. Skrobanie wskazówek to pewnie że nieporozumienie, wraz z brudem zejdzie cieniutka galwaniczna powłoka.
  7. Dzięki za pomoc, będę musiał spróbować.
  8. Dzięki Gregch. Czyli wykorzystując otwór jak na zdjęciu i wahnik schodzi? Są potem problemy z zakładaniem wahnika z powrotem i czy po zdjęciu wahnika nie będzie problemów z zestawem kół , które w krainie Brytów zwą reversing wheels (nie wiem jak to u nas się zwie - odwracające ? ).
  9. Tarcza wyczyszczona i tym samym zaczynam poszukiwania nowej Z efektu zadowolony nie jestem gdyż wyszło glanz + postapokalipsa. Moje przemyślenia: 1. Za czyszenie tarczy się nie brać ! (bo lepsze świadectwo odbitego na tarczy czasu niż świadectwo płynu Ludwik ) 2. Jeśli jednak się brać to na pewno nie za te z giloszowaniem, wypukłym gęstym wzorem itp. 3. Używać samej wody bez specjalnego przecierania tarczy, co ma odejść to odejdzie, a co nie odeszło to odejdzie, ale razem z napisami. Ja miałem tarczę Poljota z kwadratowym wypukłym wzorem pośrodku. Najbardziej drażnił mnie brud przy otworze centralnym, który był w miejscu gdzie wskazówka godzinowa za nisko osadzona tarczę wyżłobiła. Zegarka bym nie ruszał, ale że wiedziałem że wskazówki muszę podnieść to i od razu wziąłem się za robotę. I podejrzewam że ten brud z okolicy środka zapaskudził mi cały kwadratowy wzór, a potem przecieranie i przecieranie - brud częściowo zszedł, ale napisy niestety wyblakły. Kaszana. Przed: Po: Zadowolony jestem zaś z czyszczenia wskazówek - były brudne + na sekundowej ktoś nawalił jakiegoś czerwonego lakieru (wiem, że były de luksy z czerwonym sekundnikami, ale ta to była samoróba z naniesionym grubo i brzydko lakierem) . Po użyciu zmywacza do paznokci lakier i brud puściy. Macie doświadczenia ze zmywaczem do paznokci na wskazówkach i jego wadami? Pięknie spasowany z kopertą w tym zegarku jest pierścień dystansowy, że aż ciężko mechanizm wyjąć. Chyba w żadnym innym radzieckim takiego pasowania nie widziałem.
  10. Jaki jest sposób by w Poljocie 2415 zdjąć wahnik by tym samym zdjąć pierścień dystansowy?
  11. A antyszoka to te wersje gabinetowe Zarii też mają , czy tylko podróżne w zamykanym etui? U mnie nie cyka niestety taki:
  12. Koledzy, Jak to jest z tymi Mołniami - patrząc na zdjęcia widzę tam balans z Mołni kieszonkowych - czy to jest więc tenże sam mechanizm, ze zmianą w postaci zwiększenia rezerwy chodu -> dodania potężnej sprężyny i szeregu kół do redukcji momentu sprężyny , tak aby otrzymać finalnie na m.in. balansie obciążenia z kieszonkowej Mołni? Jeśli tak jest to ten zegarek powinien chodzić identycznie głośno jak kieszonka Mołni ?
  13. Dzięki za pomoc. Czyli sądząc po tym co piszesz to Zaria jest też cichutka (za bardzo coś zaczyna ta Zaria siedzieć mi w głowie .
  14. Jeśli porównać by te zegary na skali , gdzie 10 punktów głośności ma Jantar, a 1 punkt Mołnia 3602, to gdzie wpisałbyś Zarię 23 kamieniową (swoją drogą jest ten zegarek dla mnie WIELKĄ kolejną niespodzianką), a gdzie Sławę globus - czy dobrze sądzę , że to ten model z rakietką?
  15. A jak to jest z głośnością chodu tychże budzików? Oglądam te Wasze 11 kamieniowe Sławy, Drużby, Miry, Pioniery i są cudne. Aż chciałoby się z takim obcować codzień, tylko właśnie tego chodu się obawiam - mam Jantara 4 kamieniowego i zostałem z nim pognany z domu,w pracy też raczej nie był przyjęty zbyt dobrze Mnie tam to nie przeszkadza chód zegara, wręcz mógłby o sobie dawać znać, ale jednak potrzebowałbym coś cichszego i wiąże nadzieje z tymi Sławami - są cichsze? Czy może tylko budziki od Rakiety z niemal naręcznym werkiem?
  16. Zaria automat - 2016 http://olx.pl/oferta/zaria-CID87-ID5Sqi9.html#f6ca2ccdf3
  17. Po Twojej zachęcie - na pewno spróbuję Musi się znaleźć tylko wena i czasu trochę (z tym krucho bo : - tato, pobawisz się ze mną? i tato musi ). O efekcie napiszę, zastanawiam się jeno czy pakować ją na trochę do wody na rozgrzewkę - bo po Kamie ( tu była kąpiel ), która wyszła postapokaliptyczna jest strach
  18. Czyszczenie tarczy Poljote de luxe - ma to sens? Spartoliłem już tarczę Kamy i Prima ,za których to czyszczenie już na pewno się nie wezmę bo nawet delikatne przecieranie wilgotną ściereczką wycierało brud ale i niestety napisy i farbę też. Tarcze de luxa (mam takiego z frezowanymi indeksami i kwadratowym wzorem na środku) wygląda solidniej i tak też wyglądają napisy, ale po wcześniejszych doświadczeniach to jest strach. Rękę do tego mam , ale mimo to - jak sądzicie : ma taka walka sens?
  19. Wiecie kto produkuje te wersje z Mołnią w środku? Bo współczesna ZFZ - Agat daje mechanizm 2409 Wostoka do reedycji: http://eng.agatfactory.com/Production/Diverswatch/Diverswatch/?prod_type=1081&prods=act Widzę, że i reedycje K-43 na tymże Wostoku też produkują
  20. Coś tu jest nie tak z: http://allegro.pl/diver-cccp-700-m-nowy-i4943053566.html bo sprzedający pisze, że serce to 3602 a powinien być przecież K-43.
  21. Sprawdziłem rezerwę chodu - jest akceptowalna (36 h po ręcznym nakręceniu, winno być 40 h, ale z uwagi na wiek zegarka myślę że jest w porządku), zatem blaszka dobrze dogięta. Moim zdaniem to rozwiązanie z blaszką i osią sekundnika "zbocznikowaną" z napędem jest nie do końca szczęśliwe - w każdym mechaniźmie z tej rodziny doszukiwał się będę teraz tego niestatecznego sekundnika Zastanawia mnie jeszcze w mechaniźmie z automatem tj. 2416B rzecz związana z nakręcaniem zegarka od ruchów ręki - w moim przypadku przez dzień cały nakręcania wahnikiem, zegarek potrafi nad ranem przystanąć . Fakt, że niezbyt aktywnie ręką maham w pracy jak i domu, ale jednak zastanawia mnie czy to mój egzemplarz tak ma, czy ten mechanizm po prostu tak ma. Sprawdziłem, że ileś tam pełnych obrotów wahnikiem dopiero powoduje przeskok na zapadce o 1 ząb koła naciągowego , widać takie przełożenie potrzebne by był potrzebny moment do nakręcenia tej mocnej sprężyny, ale ciekawym jak to w innych automatach, a zwłaszcza tych już projektowanych pod zabudowę wahnika - pewnie jest lepiej.
  22. Problem dotyczył hokeja jak pisałeś - po jego zdjęciu zobaczyłem, że rzeczywiście w pionowej pozycji zegarka oś sekundnika "leci" w dół ,aż do kontaktu z następnym zębem - te skoki rzeczywiście spowodowane są luzem międzyzębnym jak piszesz, a hokej naciska oś sekundnika wywołując tarcie - wtedy tarcie przytrzymuje oś sekundnika w momentach gdy sekundnik mógłby polecieć w dół wybierając luz. Miałem trochę zabawy, bo to automat, ale jak się okazało to zdjęcie wahnika z jego mostkiem nie było kłopotliwe. Hokej był płaski, więc doginałem po kolei aż sekundnik już nie skakał (gdy godz.12 do góry -> skakanie było między 12 a 6 , a nie jak wcześniej pisałem - 3 a 9 i analogicznie gdy zegarek odwrócony). Dzięki za pomoc:) Jeśli jeszcze mogę spytać to jak radzicie sobie z wkładaniem wałka naciągu w tych mechanizmach (2409,2414,2416) ? U mnie zawsze są to kłopoty, radzę sobie tak, że przy wciśniętym tiredzie wkładam wałek wraz z nawet zakręcaniem koronki (za mały skok wałka do włożenia bez zakręcania) aż zaskoczy. Przy innych zegarkach nie mam z tym kłopotów, ale w tych mechanizmach to naprawdę dla mnie to problem. Dzięki i pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.