Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

zadora972

Użytkownik
  • Content Count

    196
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zadora972

  1. Dziękuję za Twoją wypowiedź. Wysłane z mojego HUAWEI CAM-L21 przy użyciu Tapatalka
  2. Mam pytanie o dokładność chodu mechanizmu Sellita SW200-1, ale może ono dotyczyć też każdego mechanizmu. Mam zegarek z tym mechanizmem, kupiony rok temu jako nowy, ale dość rzadko go nosiłem. A jak nosiłem to w pracy przez 8 godzin, po powrocie do domu lądował na półce. Rezerwa wystarcza na następny dzień w pracy, ale z dokładnością jest średnio -10s/dobę. Teraz zacząłem go nosić od rana do wieczora od poniedziałku do piątku. W poniedziałek (zegarek leży przez weekend) dokładność chodu mierzona po 8 godzinach wynosi -15 s/dobę, ale z każdym następnym dniem się poprawia. I wygląda to tak: - 3s/dobę za dnia (mierzone pomiędzy 7-15) i +1,5s/dobę (mierzone pomiędzy 15-7). Taki wynik jest ok, zastanawia mnie jedynie czy to normalne, że słabiej nakręcony zegarek, może mieć tak dużą niedokładność w stosunku do sytuacji gdy zegarek jest nakręcony całodniowym noszeniem. Jak jest w Waszych Sellitach? Wysłane z mojego HUAWEI CAM-L21 przy użyciu Tapatalka
  3. Tak też zrobiłem, chociaż po pierwszym założeniu baterii - cisza na wyświetlaczu. Zmierzyłem napięcie : 2,9V, więc jeszcze ok. Ale zegarek nie reaguje. Miałem grubszą baterię 2032, tu załapał i to go ożywiło - zaskoczył również na starej oryginalnej po 2032. Pewnie niebawem czeka mnie wymiana baterii, ale ciekawym czy te jedynki w tym module tj. 3095 dla G7700 oznaczają kres żywota baterii?
  4. W moim G-7700 wyświetlają się same "1". Co może być przyczyną?
  5. Zakupiłem Combata, tego pierwszego rozważanego, kilka względów zadecydowało, koniec końców to chyba to. Myślałem jeszcze o SARBie 033, ale jakoś wygląd mechanizmu do mnie nie przemawia. Choć wiem, że wraz z Glycine mogę dostać Sellitę. Ale w sumie nie wiem po kiego zacząłem czytać o Glycine i zegarkowa choroba znowu się niestety ujawniła, a kiedyś udało mi się ją zdusić ( kilkadziesiąt radzieckich zegarków się przewinęło ). Ten Airman no 1 zaczyna mi nie dawać spokoju, ehh, może kiedyś...
  6. Pewnie przeżyję, ale jednak co jakiś czas trzeba będzie czas skorygować. Mnie w tym Rayu drażniło to, że gdy trzeba było koronką wrócić do pozycji "0" (po ustawieniu czasu) to jednocześnie gwint koronki trafiał na gwint na tubusie i tu zawsze jakaś tam obawa o skaleczenie gwintu. Wizualnie bardziej mi odpowiada SARB017, wręcz to jest chyba to, ale zastanawiam się czy po paru latach takiego używania tego gwintu szlag nie tragi. Jasne, że może po czasie dokupię inny, ten zamienię, ale zakładam, że chcę jeden zegarek na codzień, bez wymian itd.
  7. Ustawiany co parę dni,bo pewnie się rozjedzie. Kilka sekund na dobę i po paru dniach zrobi się minuta. Może przesadzam...
  8. Podoba mi się ten Alpinist,jedyny w swoim rodzaju. Ale doczytałam, że ma zakręcaną koronkę (w sumie czego się spodziewałem przy 200 m wodoszczelności) i to może być dla mnie problem. Miałem kiedyś Orienta Ray, który miał taką koronkę i w codziennym użyciu, jako jedyny zegarek, to jest to jakieś tam utrudnienie (przy ustawianiu godziny co parę dni-obawa o gwint na koronce). Zwróciłem uwagę na Seiko SARB 033, tyż piękny i bez zakręcanej koronki. Czekam, szukam, może będą teraz jakoweś promocje na te SARBy, lub Glycine, która wciąż jest przeze mnie rozważana. Długo szukam,myślę, ale jak to mówią co nagle,to po diable.
  9. Tak z innej beczki - jaka luma jest używana w Alpiniście, nie mogę w sieci znaleźć tej informacji?
  10. Cześć, Zastanawiam się nad zakupem Seiko SARB017 Alpinist. Zegarek znalazłem w sklepie www.shoppinginjapan.net w cenie 453 USD, która mieści się w moim budżecie (do 2 tys), nie wiem tylko czy naliczane jest do takiej ceny również cło. Czy robił ktoś z Was ostatnio zakupy w japońskim sklepie i ma rozeznaniew temacie cła? Z drugiej strony Alpinist jest też dostępny w USA w cenie 339USD. Tutaj nawet jeśli doliczone zostanie cło, to budżetu nie przekroczę. Jednak zegarek ten jest bez pudełka/papierów. Na pewno zakup z shoppinjapan jest pewniejszy. Zastanawiam się czy dopłacać. Macie doświadczenia z zakupem Alpinista?
  11. Zakładam, że na 16 cm nadgarstek Alpinist jest odpowiedni wielkością przy swoich 38 mm. Chyba że się mylę. Znalazłem na ebaju za 339 USD. Pytanie tylko czy to nie lipa.
  12. Chodzi mi jeszcze po głowie Seiko Alpinist. Co Waszym zdaniem będzie lepszym wyborem: Seiko czy ta Glycine. Gdzie najlepiej kupić takiego Alpinista i czy zmieszczę się w kwocie do 1500-1700?
  13. Orientujecie się jakiego rodzaju luma jest stosowana przez Glycine (konkretniej chodzi mi o Combat 6 Classic)? Czy to jest Superluminova, czy coś na bazie trytu?
  14. Jednak z MV odpuszczam. Zdecydowałem się na Glicyne, jutro miałem ją kupić, ale cena wzrosła u watchgooroo. Pech. Znacie inne źródło tych zegarków w dobrej cenie, a może u watchgooroo cena jest sinusoidą i wróci?
  15. Te Khaki mi nie pasują, a tak swoją drogą to te MV można gdzieś w Polsce obejrzeć (Wrocław), czy jedynie zakup w sieci?
  16. Szukam zegarka, który ma być jedynym. Tak póki co. Stąd ten może i błędny pomysł, żeby miał za sobą dłuższą historię w postaci wieloletniej firmy.Jeśli będę szukał drugiego w swoim czasie to Twa propozycja jest jak znalazł, bardzo mi ten zegarek się podoba, podobnie jest z Geckotą E-01, który trafia w mój gust, również rozmiarowo (36,5 mm), ale jednak,że to mikrobrand to odpada. Choć domyślam się, że jakość i MV i Geckoty może być i ta sama jak nie wyższa od szwajcarów na które patrzyłem. Idealnym dla mnie zegarkiem byłby Oris Big Crown Pointer Date, jednak zdrowy rozsądek ostatecznie odfiltrował go z bojów. Próbuję utrzymać się na poziomie 2 tys. W tej cenie szału nie ma, Tissot do mnie nie przemówił, błyszczą się te koperty jak nie wiem co, a ta glycine w sobie coś ma, na pewno mat koperty bardziej mi pasuje.
  17. Ten Redentore to ładny zegarek,myślałem o nim, ostatecznie jednak wolałbym, żeby był wyprodukowany przez firmę istniejącą od lat.
  18. Gdybym miał tylko pewność, że te 36 mm Glycine to nie będzie za mało... Ma ktoś z Was tą jego wielkość?
  19. Cześć, Szukam zegarka na codzień, który ma być uniwersalny, noszony jako jedyny zegarek. Taki jest zamiar. Po dłuższym poszukiwaniu mam dwa typy, które mi się podobają, ale jest wciąż wątpliwość. 1. Glycine Combat 6 36 GL0106. Oglądałem w sklepie ten model, lecz z kopertą o średnicy 43 mm. Piękny zegar, ale na moim 16 cm nadgarstku jest za duży. Stąd pomysł by kupić jego mniejszą wersję z kopertą 36 mm. Takiego przed zakupem obejrzeć nie mogę, muszę brać w ciemno i tu rodzi się obawa czy te 36 mm to nie jest jednak za mało. 2. Alpina Startimer GMT AL-247BBG4S6. Nie myślałem o zegarkach Alpina, nie myślałem o kwarcu, ale gdy obejrzałem ten zegarek w sklepie to polubiłem go. Nie mam ciśnienia, że musi być automat, ale może się mylę. Ten zegarek ma kopertę 42 mm, ale jednak dobrze leży na moim nadgarstku. Nie jest za duży (stąd obawy o combata 36-że będzie za mały). Ten zegarek ma wadę, która może się stać jego zaletą - nie ma sekundnika - ale to oznacza, że nie będzie w kwarcowym rytmie skakał po indeksach, a to może i dobrze Ot taka rozterka, a może powinienem zwrócić uwage na coś innego?
  20. Hej, Czy ktoś z Was posiadaczy Precisionista mógłby podzielić się informacją jak te zegarki się sprawują, jak długo trzyma bateria? Myślę nad 96B252, jako jedyny z tej serii, choć już nie będący dziś w kolekcji, mi się podoba. Jedynie jak zobaczyłem jak ten mechanizm P102 wygląda - tak mały, że bateria go zakrywa - trochę to mnie zraża do tego zegarka. Miałem kiedyś Accutrona z lat 70, tam to był kawał mechanizmu.
  21. Taki Sputnik i z nim obawa o nawrót choroby;-) Dzięki kchrapek :-)
  22. Te Pobiedy pod koniec (lata 70/80-te) były produkowane już tylko w ZIM. Mechanizmy 2602 z lat 50-tych z np 1,2MFZ są pięknie zdobione, a tu - ot taka surówka, jak to ze starymi Mołniami - piękne lata 50-te i coraz gorzej pod koniec - surówka bez zdobień. To samo tyczy się nie tylko mechanizmu ale i całego projektu zegarka - porównaj Pobiedy stare z tymi ZIM-owskimi, jest różnica, prawda? Ale nie znaczy to że nie warta wskrzeszenia - wszak i to jest kawał radzieckiej historii zegarmistrzostwa i przecie o to tylko tu chodzi. A jeśli chodzi o jakość to ZIM był jakościowo najsłabszą fabryką zegarków w ZSRR, więc i inne jakościowo są mechanizmy z np 2MFZ w porównaniu z ZIM-em.
  23. Płyta od zima - bo tam składano właśnie te wszystkie nowsze i już znacznie gorsze Pobiedy - w Fabryce Imienia Maslennikowa (ZIM) na tym samym mechaniźmie 2602. Ten sam mechanizm tyle , że już oszpecony - podobnie jak z nowszymi Mołniami.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.