I po giełdzie. Trafiła się Ukrainka, co chciała mi wcisnąć "nowe" kieszonki - tarcze a'la komandirski, przeszklony werk i mechanizm niby z Mołni na "łosiemnastu kamjonkah" ) 200 zł sztuka... Nowiutkie tarcze do Sputników - 50 zł, De Luxów 20 zł. Lepszy gość był co miał z 10 kg wysypanych rusków, które przeżyły powódź. Dosłownie - zardzewiałe. Przyznał się, że kupił kiedyś od zegarmistrza 80kg tych zegarków Widziałem jeszcze dziadka, który sprzedał jakąś Sławę o nietypowej tarczy z lat 80 za 280zł!! :-) Kto bogatemu zabroni. Mi trafił się Wostok z sekundą na godzinie 9 za 35 zł i Kama z białą tarczą za 10zł . Szkoda, że giełda jest raz w miesiącu. Fajnych i oryginalnych można poznać.