Może zapytam tutaj: Czy ktoś z Was ma jakiś kontakt z Kolegą VOLI: http://zegarkiclub.pl/forum/user/26957-voli/ Jakiegoś e-maila, telefon, czy coś? Będę zobowiązany. Powód moich poszukiwań jest prosty - umawiałem się na zakup tarczy do Mołni, ale Kolega Voli zaginął od... października 2015 roku. Ja dalej czekam na tarczę, bo chyba nikt inny takiej nie ma. Jakby co, proszę na PW.
Z całym stadem braci takie coś do mnie dotarło. Fajnie się nosi i bardzo przypadło mi to-to do gustu. Drażni mnie tylko ubranko i tu pytanie: Czy są jakieś pasujące fajne bransolety, bo ta 'ZIM-owa' strasznie toporna i słabo wykonana.
Paweł, przez 'znajomość' z autorem i z poszanowania wiadomych praw nic z książki wrzucać on-line mi nie wolno... Ale obiecuję że przy okazji naszego spotkania przytargam książkę do Ciebie nie bacząc na jej wielki format i wagę.
Oj Fanka! I kto tu kogo kołuje?? Z rozmiarem to nie mamy problemu. Jak się ma lupę zegarmistrzowską to wszystko sie znajdzie. O zegarku sie mówiło, o zegarku. Enkil, masz wiadomość, masz wiadomość...
Wybaczcie te posty one-by-one. Jakoś przekupimy MODów. Jak szaleć to szaleć. Na koniec taki naprawdę długo przeze mnie poszukiwany Wostok. Mam nadzieję że wszystko z nim OKi:
Nie mogłem sie też oprzeć takiej maszynce. Tarcza w niezłej kondycji, czerwoniste plecki no i to serducho. (4-55) Następna w kolekcji. Pewnie nie ostatnia...
Bardzo fajnie nosi się na łapce taki Wostoczek: Niby nic takiego, ale nie za łatwo go znaleźć w zadawalającym stanie. Teraz mam i ja. Trafiły sie też takie złocone Stringi. Bardzo to urodziwy zegarek, co trudno pokazać na zdjęciach. Zaraz po złoconych równie niespodziewanie wpadły Stringi 'srebrne':
Dawno już nic tu nie wrzucałem, więc może cosik pokażę: Taką 'Zielonkę udało' mi sie wreszcie naprawić (dzięki pomocy Pani M. ): Teraz dołączy do siostrzyczki: Cieszyłem się, bo wreszcie sprawiłem sobie Pasówkę na Mołni: Niestety nie za długa to była radość - Kobieta lubi teraz wielgachne zegarki...
Na koniec wielka radocha, mój Prezent Gwiazdkowy. Będzie duuużo odszyfrowywania. (Bo nie takich języków mnie uczyli...) Niby nic aż tak specjalnego, każdy to chyba już ma... A jednak: [wybaczcie post pod postem, ale fotki nie wchodzą w komplecie...]
Po długiej i ciężkiej walce udało się naprawić takie dwa cuda (podziękowania Fanka ): - ten to taki długo oczekiwany: - a ten to mój ulubiony, co wciąż się strasznie gdzieś spieszył: No i taka 'Fikuśna Trójeczka' od forumowego Kolegi (Grzegorzu ):
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.