Trzeba przyznać, że każda strona ma sporo racji, osobiście jest mi bliżej do przemyśleń kol. Pawła. Czasami może warto się zastanowić czy dziadek nie po to kupił złoty zegarek, żeby w wypadku trudnej sytuacji wnuk mógł go odsprzedać zamiast biec do pożyczkomatu . Wiem, że mój dziadek z takim zamiarem kupował, a to że ojciec, jego brat i ja żadnego nie sprzedaliśmy, cóż gdyby warunki zmusiły to bym sprzedał, na szczęście nie muszę. A na koniec banał - gdyby więcej osób podchodziło do tematu w ten sposób, że pamiątek nie wolno sprzedawać - to od kogo byśmy kupowali zegarki?