A ja porównujac mojego noworusa do radzieckiego NOSa nie dostrzegam żadnych różnic w wykonaniu . Na plus w radzieckim jest na pewno to, że zegarek z konca lat 80' ruszył od razu po nakręceniu i po roku spieszy może ok minuty na dobę.
Fatalnie to świadczy o marce , tym bardziej, że wersja SE to wydatek ok 100$. Ja swojego noszę od listopada, narazie wszystko sprawne w 100%, ale pewnie z czasem też coś się wydarzy. Będę raportował gdyby coś . Jednak sdielano b cccp to wyznacznik jakości amfibii .
Mój nowy nabytek. Wostok Amfibia z kultową tarczą "Scuba Dude". Niestety głęboka rysa, nie do spolerowania, oraz podmieniony mechanizm (zamiast 2416 - automat, jest tam wciśnięty 2414 - naciąg manualny ) sprawiają, że cieszy mnie trochę mniej niż się spodziewałem kupując go. Zniszczoną promieniami słonecznymi tarczę wymieniłem na nową. Na uwagę zasługuje rzadszy model koperty.
To mnie zmartwiłeś. Coś się wydarzyło? Upadł? Zalałeś go przy niedokręconej koronce? Czy tak zupełnie sam z siebie? Mój już kilka razy upadł na twardy grunt, na szczęście na razie nic mu nie jest.
Upewnię się korzystając z Waszej wiedzy, mechanizm 2414 jest na 17 kamieniach? Bo chcę to podać jako fakt, który wprowadził mnie w błąd przy zakupie - miało być 21 kamieni (w domyśle automat).
Czy ja gdzieś na jakimś portalu, albo blogu, nie czytałem artykułu napisanego w oparciu o tego Komandira? Coś mam skojarzenie, że gdzieś go już widziałem i chyba nawet trochę mną "wstrząsnęło", że ten kultowy, męski zegarek został tak sfeminizowany . Prezentuje się pięknie .
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.