Niektóre z zegarków które ostatnio nabyłem: Rossija (czy też Rassija?). Mój pierwszy zegarek, który samodzielnie wyczyściłem, tarcza była cała oblepiona brudem (żałuję, że nie zrobiłem zdjęcia "przed"). Czyszczenie odbyło się metodami: na ziemniaka , patyczkiem do uszu z mydłem oraz wykałaczką, niestety w niektórych miejscach brud schodził razem z farbą a w innych nie szło go usunąć, ale jak zaznaczyłem, był to mój pierwszy zegarek który poddałem domowemu spa. Na szczęście tarcza okazała się bardzo wytrzymała i można go było wręcz szorować a indeksy pozostawały Kolejny zegarek to Sportiwnyje, mechanizm oczywiście ze stopsekundą (ciężko mi się go fotografuje): A na koniec Pobieda na mechanizmie z 1Moskiewskiej, niestety werk nie jest datowany więć obstawiam, że to końcówka lat 50'. Chciałem taką z dolną sekundą, ale narazie zadowolę się centralną :