Prawdę mówiąc to trochę się boję ją zanurzyć . Jednak to lata 70' więc traktuje tą wodoszczelność z lekkim przymrużeniem oka . Może kiedyś zbiorę się na eksperyment i powyciągam z nich mechanizmy przed zanurzeniem, ale że sam nie rozkręcam zegarków to raczej prędko do tego nie dojdzie.
Też go wczoraj znalazłem i zastanawiałem sie czy go tu nie pokazać, ale wydaje mi sie, ze jednak stan dosyć kiepski, chociaż może to słaba jakość zdjeć. Ed. No i oczywiście to lombard wiec 15 płn dostawa.
Andygp1 - piękny i rzadko pokazywany Poljot, gratulacje! Aż mi sie taki zamarzył . Będę polował na takiego. Pavlitto84 - na początku próbowałem go nosić na zielonym NATO, ale odcień był wyblakły i nie mogłem sie przekonać, faktycznie dopiero w wojskowej zieleni jest mu dobrze i czuje, że zagości dłużej na ręce, chociaż na co dzień daleko mi do militarnego stylu .
Kolego 25kamil25 nie obraź sie, ze zwracam Ci uwagę, ale zauważyłem ze robisz często z forum czat, piszesz po jednym zdaniu i co chwile dodajesz następna odpowiedz, która niczego nie wnosi do wątku, a wręcz zaśmieca temat. Przez to forum robi sie nieczytelne. Pozdrawiam.
Ładny i dobra cena, ale jakoś nikt się nie pali do zakupów. Ostatnio dochodzę do wniosku, że to jeden z bardziej niedocenionych/wzgardzonych radzieckich zegarków, w przeciwieństwie do swojego jasnego brata, którym się wszyscy zawsze zachwycają. Ja ze swojego czarnego 55g jestem niesamowicie zadowolony, to jeden z moich ulubionych zegarków.
Fajne te plastikowe, ale przy okazji zapytam - jaki był sens robienia tych zegarków w plastikowej kopercie? Obstawiam, że pochodzą już ze schyłkowej fazy ZSRR, a to oznacza oszczędności, czy jednak coś innego stało za plastikiem?
Obie dzisiejsze amfibia bardzo fajne, cieszę sie, ze temat co jakiś czas ożywa . Wkrótce pokaże mój nowy nabytek, ale jeszcze troszkę muszę nad nim popracować zeby w pełni cieszył.
Zegarek ma uszczelkę i zakręcaną koronkę, więc wodoszczelność na pewno jest, inna sprawa, że jak mówi moja zegarmistrz, nie można oczekiwać od zegarka z przed 30 lat żeby trzymał wodoszczelność. Wyjmij tarczę i mechanizm, zakręć i zanurz - będzie jasne czy można z nim pływać. DanielKomandir opisywał kiedyś jakim próbom poddawał swojego komandirskiego i na pewno tamten był wodoszczelny.
Ja również przyłączam się do gratulacji za Łucza i przypominam, że jestem za letnim konkursem na najbrzydszy/najbardziej kiczowaty radziecki zegarek . Edit: Jak to pisałem to pojawiły się zegarki obok których nie da się przejść obojętnie, więc czapki z głów dla gregch za to co pokazał!
Za tą ceną stoi głównie to, że kupują je przede wszystkim pasjonaci, pozostali podchodzą do tematu z myślą "nie ma swiss made - to nie zegarek". Chociaż rynek się już od jakiegoś czasu zmienia i ceny idą w górę.
Świetny komandir i bardzo dobrze mu na tym NATO, dopiero jak powiększyłem foto zauważyłem jaki fajny jest w nim bezel. Między czerwonymi kropkami są mniejsze kropki, zamiast kresek.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.