Zdjęcia rowerów Wojciecha1500 przypomniały mi o pewnym fakcie. Kiedyś czytając bloga Czas Gentelmenów, trafiłem na artykuł poświęcony renowacji. W komentarzach przeczytałem wpis Wojciecha, który zapraszał do galerii swoich zdjęć, sam wtedy zastanawiałem się nad renowacją rowerka, więc temat mnie zainteresował. Oglądając zdjęcia jego rowerów przeskoczyłem na zdjęcia zegarków vintage. Tam zobaczyłem zegarek, który przykuł moją uwagę. Był to Wostok Amfibia z niebieską, morską tarczą i okrętem podwodnym - pierwszy raz w życiu widziałem coś takiego, do tej pory żyłem w świecie nudnych zegarków, wskazówki, cyferki i to wszystko. Niedługo później przeglądając rzeczy jakie pozostawił po sobie mój dziadek trafiłem na Wostoka, który również miał okręt podwodny na tarczy, w prawdzie był to inny model, ale i tak ucieszyłem się jak dziecko, że trafiłem na taką pamiątkę. Szukając informacji na jego temat trafiłem na to forum i odkryłem fascynujący świat zegarków radzieckich. Później udało mi się dozbierać kilka kolejnych zegarków, wiem że kolekcjonowanie Amfibii nie jest ambitnym wyzwaniem, były ich setki, ale też nie jestem nastawiony na to by zebrać je wszystkie, zwyczajnie jak trafi mi się coś co wpadnie w oko to staram się zalicytować lub kupić. Zegarka który jako pierwszy wpadł mi w oko jeszcze nie udało mi się dostać, może kiedyś gdzieś się trafi. Na dzisiaj ma ich tyle i bardzo mnie cieszą.