Cornavina znalazłem na Allegro. Kupiłem go od pirwszego właściciela, który dostał go na komunię. Niestety zgubil szkiełko (pewnie gdzieś uderzył) i zegarek leżał lata w szafie. Do tego w komplecie był Poljot kostka, Prim, Ruhla i jakiś inny chiński, kwarcowy złom. A sam Cornavin poza tym, że miał pogięty sekundnik i obdrapaną farbę ze wskazówek to wyglądał jak nówka. Za wyczyszczenie, przesmarowanie, odmalowanie wskazowek i zalozenie szkielka zaplacilem 15 zeta A co do reszty to suma sumarum i tak wyszło dużo taniej niż jakbym je na Allegro kupował.