dzisiejsze nabytki, które wpadły przy okazji służbowego kręcenia się po Warszawie: Ruhla, do której ostatnio przymierzałem się na Allegro ale odpuściłem bo cena doszła do jakiś zawrotnych jak za Ruhle sum: i dwa zegareczki, na które polowałem od bardzo dawna, a których jeszcze w kolekcji nie miałem: Pierwszy w kolekcji krabik od Kirova (niby jest już jeden ale zupełnie inny, dużo bardziej elegancki). A ten bardziej kojarzy mi się nie z krabem, a z takimi skaczącymi stworami z gry Half Life I mój pierwszy (nie licząc trupka z czołgiem) Kamandir