W przyszłym tygodniu wybieram się do sanatorium na rehabilitację, więc trzeba coś jeszcze pokazać przed wyjazdem... Potem będzie przymusowa przerwa W zasadzie nie bardzo mam aktualnie co pokazywać. Coś tam poprzychodziło, ale czeka na spa, żeby nie pokazywać byle czego Więc tak dla rozluźnienia atmosfery, wybrałem taką przesyłkę: Zegarek, jak zegarek.Właściwie nic nadzwyczajnego. Kupiłem go, bo trafił się za niewiele ponad pięć dych, a ma bardzo ładną kopertę i, w prawdzie nieco sfatygowaną, ale oryginalną koronkę. Chociaż tarcza i wskazówki też bardzo ładnie się zachowały. Trzeba ją tylko delikatnie przeczyścić i szkło wymienić. Jednak chciałem ją pokazać ze względu na opakowanie w którym do mnie trafiła Jak przystało na zegarek z epoki: Bardzo się z takiego opakowania ucieszyłem. Równie mocno jak z samego zegarka.