Ototo... A zdjęcia Atlatica podejrzewam, że pochodzą z aukcji wszystkim nam znanego pana, który łże jak pies w żywe oczy, że czasomierz jest w pełni oryginalny i bez jakiekolwiek ingerencji, a w rzeczywistości wciska ludziom składane gnioty jakich mało, windując do tego niebotycznie własne aukcje, przy pomocy wielu swoich kont. Zgłaszałem sprawę wielokrotnie do Allegro, ale nabierają zawsze wody w usta. Pieniądz rządzi! Przykre ale prawdziwe.