Namocz kopertę w nafcie dobę. Niech dobrze spenetruje otwór z resztką teleskopu. Potem jeszcze parę godzin w czystej benzynie, lub izopropanolu, żeby maksymalnie odtłuścić. Jeśli teleskop był normalnie pasowany, a nie jakiś grubas na wcisk to może sam wyskoczyć. Ewentualnie troszkę mu pomóc. Jeśli zostanie wiercenie, to proponuję sporo mniejszym wiertłem niż otwór. Na tyle, żeby coś tam wsadzić i podważyć. Pamiętaj, że będzie trzeba wiercić pod kątem.